.

.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blogi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą blogi. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 marca 2017

Tęskniliście, prawda? ;)

No, może troszkę i niektórzy.
Życie pozablogowe (nie mylić z pozagrobowym), jest absorbujące, a mnie ostatnio nie było jakoś po drodze pisać o dyrdymałach. Nie to, że mi się  całkiem półkule rozjechały i nie mam pomysłu, nie mam nic do powiedzenia. Tylko- tak jakoś.
Wiem, że odzwyczajam Was od zaglądania. Bo co kto zajrzy- to tu ten sam, nienowy post. Cóż. Póki co tak będzie. Jak z życiem. Pozwalajmy mu się toczyć spokojnie i iść z prądem, a przyniesie co trzeba.
Ten czas, w którym mnie nie było to nie tak, że wpadłam w anabiozę, choć oczywiście jestem nią zagrożona, bo nie jem mięsa :)
Robiłam swoje. I nie swoje też.
W międzyczasie Siniak odmówił współpracy i pocisnęło mi się na myśl wspomnienie o moim ukochanym, oddanym do lasu Foxiuniu. A czemu? A temu, że i siniak zaniemógł z zapłonem. Mechanik mój wsiowy (jeden z paru) stwierdził, że może już mnie auto nie lubi; przy nim zapala, przy mnie- nie. Chyba go nie kręcę (Siniaka, o mechaniku nic nie wiem). Fakt jest faktem, że auto stało się jak prawdziwa kobieta z jajami- czyli- nieprzewidywalne.
W przypadku wozityłka, woziAbsorberostwa, wozipsowozu, wozikuro- i perliczkowozu, zakupowozu i cotamjeszcze, to cecha do całkowitej negacji. Taka cecha, która jest jak Szyszko- do likwidacji.
Jedyną różnicą między Siniakiem, a Szyszko jest to- że Siniaka prawdopodobnie da się naprawić.

Został oddany do diagnostyki wyższego poziomu- komputerek mu sprawdzą. Ciekawe czy coś pokaże. Jak nie - sama nie wiem....

Teraz nie jeździmy, bo zaraza wirusowa pochłonęła mnie i Absorbery. Oczywiście są Osoby, które mają teorie konkretne na moje i ich zachorowanie, ale...trudno. 
Jest już lepiej i na pociechę dodam, że to ja najgorzej to przeszłam. Ale- już jestem na powierzchni. 
Przy okazji poznałam  moce mieszanek ziołowych na przeziębienia i już nigdy nie łyknę aspiryny ;)

Weekend spędziłam w fajnych  okolicach - na Pogórzu Izerskim. Nawiedziłam Izerię z jej ludzkimi i zwierzęcymi mieszkańcami, potem szybka wizyta u Agniechy. 
Można rzec- całe 2 dni pod znakiem koników polskich i rogacizny.

Z Inkwi i Agniechą jest tak- widziałyśmy się do tego razu tylko raz w życiu.
Mimo to- jedzie się i cieszy się człowiek, że się widzi, gada się i żałuje, że już czas nach Hause.
To te blogowe znajomości, które się przekuwają na rzeczywistość.

Z Inkwi wśród Przyjaciół


Pan z okienka ;)

U Agniechy

Tam, gdzie góry i konie- piknie jest :)

Tupaja i Nadzieja 

U Pii ze źróbkiem

Rozbroili mnie tym papierem :)

Cap u Pii 

A to już w drodze na Smrk

Dla takich widoków i takiego sapania- warto żyć!
No właśnie, nocleg i jedzonko- u Pii i Niko. W agro w Przecznicy, tuż obok Ruderii Kyi.
Agroturystyka Konik Polski (klik ) to świetne miejsce dla tych, którzy cenią sobie spokój, zwierzaki blisko (koniki polskie, kozy) i przede wszystkim ciepłych i sympatycznych gospodarzy- Pię i Niko.
Bardzo było u Nich miło! A te zupy Niko- Super! :)

Czas mija nieubłaganie i mus wrócić na ziemię.
A tu, przy okazji sortowania nagród na konkurs recytatorski- taki kfiatek:








wtorek, 16 kwietnia 2013

Limeryki made in Pantera

Niezmiernie mi miło, że znalazłam się w gronie tych, o których Pantera napisała limeryki.


A o to limeryk poświęcony mniej lub bardziej udolnej osobie, która blog Ostoja Tupai pisze :



Pozostałe, dotyczące wielu z nas nawzajem się obserwujących znajdziecie TUTAJ .
Miłej zabawy przy czytaniu!

U nas dalej wiosennie, 15 stopni na termometrze, ale wietrznie.
Wczoraj wylądowałam na tyłku, na śliskiej od mycia posadzce. 
Może, jaby kto widział jak grzmotnęłam, to by się uśmiał.
Mi do śmiechu nie było, aczkolwiek widziałam na wysokości oczu swoje stopy i zdziwiłam się, że wiadro z brudną wodą, które niosłam, nie rozgruchotało się, a walnęłam z nim z taką siłą, z jaką sama walnęłam dupskiem o ziemię.

Poleciało masę pań lekkich obyczajów, dopieszczonych wulgarnym określeniem męskiego przydatku krokowego.

Zlana brudną wodą (oczywiście woda z wiadra, kiedy uderzyło o ziemię,  wg praw fizyki wyleciała do góry, aby  z siłą wodospadu obryzgać mnie od stóp do głów), zebrałam swe grzeszne ciało z podłogi i pomaszerowałam dalej....

Dziś śniły mi się kłódki.
Czy ktoś wie co to znaczy?

To jest zestaw kłódek, jakie przywieźliśmy ze sobą do Tupajowiska, żeby pozamykać to i owo
 



wtorek, 22 stycznia 2013

Wyróżnienie od Jasnej.

Dzięki serdeczne za wyróżnienie- z okazji przystąpienia do konkursu kociego.
Tu klikajcie i wybierzcie faworyta.

Ruda z Iwanem w ogonie...
Ale co tam!
Może innym razem się uda?


U mnie na razie spamu nie ma, choć zapewne to tylko kwestia czasu....
Na dziś- na razie tyle.

Pozdrawiam ekspresowo podczytywaczy!

piątek, 23 listopada 2012

Wyróżnienie

Ale żeście mnie urządziły....:)

Dzięki serdeczne za wyróżnienie mojego bloga, którego co niektórzy maja mi za złe.
Nominowały mnie dziewczyny z blogu koników polskich oraz Aradhel a także Gwenaelle.
No cóż- dzięki wielkie!
Zasiadłam na moment z żurawiną niskoprocentową w płynie, do tego biedronkowe orzeszki w kolorowych (E- coś tam...) skorupkach i bacząc, co by się moje małe nie pobudziły stukam.
Oj, nastukam ja się, nastukam...
Od dziewczyn konikowych:

1.Golenie czy depilacja?
Golenie.
2.Co jest bardziej sexy: wąsy czy łysina?
Łysina.
3.Lamborghini R3-85T  czy Ford Mustang 5610?
Mustang.
4.Wiosna czy jesień?
Trudne pytanie...Jednak chyba jesień- byle złota!
5.Na górze czy w dolinie?
Na górze.
6.Zosia czy Telimena?
Telimena :)
7.Fantastycznie czy realistycznie?
Obecnie- (nie)stety realistycznie.
8.Styl nowoczesny czy vintage?
Vintage (goopia baba- musiałam sprawdzić u wujka google...)
9.Szklanka czy filiżanka?
Wolę kubek, ale nie ma wyboru więc filiżanka.
10.Pies duży czy mały?
Duży.
11.Religia czy ateizm?
Ateizm. Choć bliżej mi agnostyzmu.

Od Gwenaelle

 1. Co byś zrobił/ła gdybyś wygrał 20 mln zł w totka?
Przeniosłabym swoją Ostoję gdzie indziej. W głuszę,daleko. Część pieniędzy odłożyłabym na jakiś pracujący fundusz i żyłabym z odsetek.
2. Czemu  piszesz blog? (to chyba ważne pytanie ;) )
Mimo, że nie jestem zbyt towarzyska lubię ludzi. I spotykanie ich na swojej drodze, w swoim blogu.
Może czasem zdaje mi się megalomańsko, że zdarza mi się czasem coś dobrze napisać? ;) 
3. Jak widzisz zielone poduszki mchów w lesie co myślisz?
Chciałabym móc się na nim położyć i patrzeć w korony drzew. Zasnąć i...obudzić się w lepszej przyszłości. 
4. Ulubiona kawa czarna a może z pianką ;)?
Kawa- tylko z mlekiem. Pianka może być. 
5. Porywają Ciebie marsjanie i w proszą byś wymienił/a im 5 rzeczy charakteryzujących rodzaj ludzki co im mówisz?
Z jednej strony barbarzyństwo, brak empatii wobec innych istnień i zakłamanie, z drugiej- miłość, twórczość, pojęcie estetyki. 
6. Osoba z którą marzyłabyś/łbyś się spotkać i porozmawiać.
David Attenborough.
7. Kraj do jakiego chciałbyś pojechać?
Nowa Zelandia. 
8. Masz do wyboru 3 obrazy, mroczny jesienny pejzaż z początku XXw, pastele przedstawiającą bukiet róż, czy kolorową abstrakcję, który wybierzesz?
Mroczny, jesienny pejzaż. Bukiety wolę żywe. Krajobrazy są bardziej ulotne, a nowa sztuka do mnie nie przemawia. 
9.  Potrawy słodkie czy słone, preferujesz?
Słone. 
10. Kolor który ciebie prześladuje, którego nie lubisz, źle Ci się kojarzy to...
Różowy. 
11. Na hasło "tajemniczy ogród" co sobie myślisz?
Miłe sercu, bezpieczne odosobnienie.

 Od Aradhel:
1. Zmierzch czy świt?
Świt. Pobudza.
2. Wyobraźnia czy realizm?
Ostatnio proza życia wtłacza mnie w realizm...
3. Z wiatrem czy pod wiatr?
Wole z wiatrem- byłoby łatwiej. Co z tego jak ostatnio ciągle zmagam się z chłostającymi twarz porywami? 
4. Rodzina czy praca?
Rodzina. 
5. Fiołek czy jaśmin?
Fiołek...
6. Złoto czy srebro?
Srebro.
7. Ciasto marchewkowe czy sernik?
 Sernik!
8. Piotrus Pan czy Zorro?
Ani jeden, ani drugi. A mogę wybrać konia Zorro?
9. Kolor Bożego Narodzenia to dla mnie kolor...
Zawsze był biały (śnieg), ale ostatnio jakoś kojarzy mi się z czerwienią....Szata Świętego? ;)
10. Z rodzicami w pobliżu czy jak najdalej?
W jednym mieszkaniu może nie. Ale czasem dobrze, kiedy ma się ich blisko...

Moje wyróżnienia- cóż, nie tak dawno nominowałam blogi ulubione.
Tu lista z okazji nowej nagrody.
Niewymienieni niech wybaczą. Obserwuję około 50 blogów. Ostatnio niestety życie mi plącze ścieżki i nawet czytać nie mam kiedy, co dopiero komentować i żyć tym, co tworzycie.  
Jednak wymienię te, które staram się śledzić i lubię je odwiedzać:   
1. Agniechę i Paulinę od koników polskich.
2. Owieczkę Rogatą.
3. Leptira.
4. Inkwizycję z Czułego Inkwizytorium.
5. Moje Podlasie.
6. Do Dzieci Z Pasją.
7.Bubisa z Mojego życia na wsi.
8. Weszynoska z Rancza Zalas
9. Powrót do tradycji z kozami w tle.
10. Ilona i jej Mała Zagroda :)
11. Mir i Jego Las.

Śpieszę poinformować nominowanych, psy wywietrzyć i chyba zlec wcześniej.
Miękkie serce twardego tyłka wymaga.
Mój schudł. Czy twardszy? Chyba bardziej kościsty raczej.
Dobre serce chyba tylko dla zwierzów i dzieci. Reszcie chyba trzeba reglamentować.    
Chudy, nie chudy też wyspać się musi, a młode jeszcze dobrzeją po infekcji więc noc raczej niespokojna mnie czeka. 
 
Poniżej moje zapytania.
Kto ma ochotę wytrzewić się nieco i czas na takową czynność literacką posiada- zapraszam.
Jeśli nie- złościć się  i włosów z głowy rwać nie będę, ale...sobie to zapamiętam!
(he he he) 

1. Literatura współczesna czy klasyka?   
2. Deszcz czy śnieg?
3.  Kiedy czuję zapach siana myślę o...?
4. Cechy charakteru, jakie chciałabym/chciałbym u siebie zmienić? 
5.  Kochasz dla czy za?
6. Pies to dla Ciebie...?
7. Kogo zabrałabyś/zabrałbyś do szalupy ratunkowej- swojego ukochanego zwierza czy lubianego sąsiada? 
8. Kamień czy drewno?
9. Barbie czy Xena?
10. Poezja śpiewana czy gotic?    
 
  


1. Zmierzch czy świt?
2. Wyobraźnia czy realizm?
3. Z wiatrem czy pod wiatr?
4. Rodzina czy praca?
5. Fiołek czy jaśmin?
6. Złoto czy srebro?
7. Ciasto marchewkowe czy sernik?
8. Piotruś Pan czy Zorro?
9. Kolor Bożego Narodzenia to dla ciebie kolor...
10. Kawa w fotelu czy na tarasie?
11. Z rodzicami w pobliżu czy jak najdalej (kwestia mieszkania)?


Read more: http://sloneczneniezapominanie.blogspot.com/#ixzz2D4IcAJqp
1. Zmierzch czy świt?
2. Wyobraźnia czy realizm?
3. Z wiatrem czy pod wiatr?
4. Rodzina czy praca?
5. Fiołek czy jaśmin?
6. Złoto czy srebro?
7. Ciasto marchewkowe czy sernik?
8. Piotruś Pan czy Zorro?
9. Kolor Bożego Narodzenia to dla ciebie kolor...
10. Kawa w fotelu czy na tarasie?
11. Z rodzicami w pobliżu czy jak najdalej (kwestia mieszkania)?


Read more: http://sloneczneniezapominanie.blogspot.com/#ixzz2D4IcAJqp

środa, 5 września 2012

Nominacje blogowe- wszystko przez Kamę...

Ano stało się... przez  Kamę zostałam nominowana do  Versatile Blogger Award.
Dziękuję serdecznie i bardzo...:)

Siłą nowej tradycji, podobno poniżej  należy:

Wstawić nagrodę:


 -  nominować 15 blogów
 - poinformować wybrańców o wyróżnieniu
 - zdradzić 7 faktów o sobie
 - podziękować za nominację
 - zawiesić nagrodę na swoim blogu

Skopiowałam z bloga Kamy nieco- chodzi o układ jedynie, bo faworyci i moje fuckty są moje, najmojsze tylko...


Wszem i wobec nominuję:


Czułe Inkwizytorium
Siedlisko pod lipami.
Tworzymy by życ, żyjemy by tworzyć
Moje życie na wsi
Jolinkowo
U sąsiada
Kroniki domowe


Rogata Owca
Mój zakątek
Moje Podlasie

Konie achałtekińskie i... inne sprawy
Fragmenty mojego świata
Las Mira

Zielona wśród ludzi
Nasze Pogórze



Wszystkich, których nie wymieniłam, a blogi czytam- serdecznie błagam o wybaczenie i biję się w mleczne piersi- lewą i prawą.
Tak tylko trochę, żeby kanalików mlecznych nie uszkodzić ;)
Poinformowałam już moich wybrańców, umieściłam logo nagrody.

Swoją drogą, przydałby się jakiś grant...
Buziak? Ser kozi, jajo zielononóżki? A tu nic.
Kóz jak nie ma tak nie ma, kur tak samo...
Może w przyszłym roku.
Jak przeżyję zimę z dojazdami z młodymi 50 km do Miasta, żłobek Młodego, powrót do pracy....

7 faktów o mnie?
Odzieram się...;)
1.Kocham zwierzęta bardziej od ludzi. Oczywiście kocham swoje stado- K., Młode- Gniewka i Nadzieję, i za nich mogłabym oddać wszystko co mam w sobie i duszę też. Jednak inni....Cóż. Są mili, nie mogę powiedzieć, ze ludzi nie lubię- chociażby po to piszę bloga, żeby się nim z Wami dzielić i czytać o Was także, więc o czymś to świadczy- jednak- jakoś tak...do zwierzów mi bliżej....

2. Marzę o mniejszym domu, w odludniejszym miejscu, z paroma ha łąk i pastwisk, kozach, krowie jersey, polskiej białogrzbietej, shire'ach, ślązakach, kurach, parze gęsi, kangalach, mastifach hiszpańskich....

3. Kiedy zdarza mi się pracować w domu, z książkami, czasopismami...
Moje biurko i cała okolica zamienia się w pobojowisko, w którym tylko ja się orientuję....

4. Niegdyś lubowałam się w mroku- zwłaszcza muzycznym i  literaturze. Teraz- chyba przez życie od którego tyłek zaczynam mieć twardszy od Jagienki, wolę Krainę Łagodności miast Kovenant, na przykład, Haska, zamiast Kafki...
Aczkolwiek pisarzy mej młodości mam w poważaniu wielkim i na przykład Dostojewski- mimo swej nienawiści do Polaków, nadal jest moim ulubionym pisarzem.

5. Gdybym doszła do władzy...Zapanowałyby rządy okrutne, krwią spływające dla złodziei, krętaczy, morderców, pedofili i znęcających się nad zwierzętami.
Rozpędziłabym na 4 wiatry NFZ, KZDKiA i inne Instytucje Kolesiów Wzajemnie Się Wspierąjacych A Działających Na Szkodę Państwa.

6. Nie jestem patriotką. Kocham kraj- jako krainę geograficzną, przyrodniczą.
Podpisuję się pod słowami mojego Brata, że "Państwo to wrzód na dupie obywatela".
Dodatkowo Polacy jako naród, nie dorośli jeszcze do tego, żeby mieć swoje państwo.

7. Gdybym mogła urodzić się jeszcze raz i stanąć przed tymi samymi wyborami- zostałabym w technikum weterynaryjnym, a potem poszła na takowe studia.