.

.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anatolian. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anatolian. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 stycznia 2012

Kangal vs anatolian część 1

No...to się zaczyna....Powiem tak- na swój użytek Europejczycy i Amerykanie stworzyli wzorzec rasy, nie za bardzo konsultując to z Turkami.
Wyszło coś na kształt tego, z czym mielibyśmy do czynienia w przypadku wrzucenia do jednego worka gończego polskiego i ogara i nazwania tego zlepka- polskim psem gończym na przykład.
Miast czystej krwi krzyżowali psy różnych ras, albo w typie,  malakli - czyli mastifa tureckiego, akbasha - białego psa pasterskiego oraz kangal. Wyszło, co wyszło....owczarek anatolijski, rasa, której w Turcji po prostu... nie ma.

Anatolian - wzorzec FCI nr 331,
KRAJ POCHODZENIA - Anatolia DATA PUBLIKACJI OBOWIĄZUJĄCEGO WZORCA 10.04.1989.
KLASYFIKACJA FCI: Grupa 2 Sznaucery, pinczery, molosy, szwajcarskie psy pasterskie, rasy pokrewne. Sekcja 2. l Molosy, typ górski. Nie podlegają próbom pracy.

WRAŻENIE OGÓLNE: Duży, masywny pies do pilnowania stad. dużego formatu, mocnej postury, o szerokiej, mocnej głowie i gęstej podwójnej szacie. Potrafi poruszać się z bardzo dużą prędkością.
PROPORCJE CIAŁA: Długość trzewioczaszki powinna być trochę mniejsza niż długość mózgoczaszki.
GŁOWA:
MOZGOCZASZKA: Duża, jednak proporcjonalna w stosunku do tułowia, szeroka między uszami i lekko wysklepiona. Dorosłe samce powinny posiadać głowę szerszą niż suki. Stop słabo zaznaczony.
TRZEWIOCZASZKA: Oglądana z góry prawie prostokątna, lekko zwężająca się ku czubkowi nosa, tępy profil. Nos: Czarny, u psów czekoladowych - brązowo-wątrobiany.
Fafle: Lekko zwisające, czarne. Dolna krawędź górnej wargi nie powinna sięgać niżej niż dolna krawędź żuchwy.
Zgryz/Zęby: Mocne, dokładny zgryz nożycowy, równy i kompletny, rząd górnych siekaczy powinien ściśle zachodzić na dolne. W szczęce zęby powinny być ustawione pionowo. Uzębienie kompletne.
Oczy: W stosunku do wielkości głowy raczej małe, osadzone głęboko i szeroko: niewidoczna spojówka. Kolor złoty do ciemnobrązowego. Obwódki powiek czarne; z wyjątkiem psów o umaszczeniu brązowym.
Uszy: Średniej wielkości, trójkątne o zaokrąglonych końcach. Zwisając, płasko przylegają do boków czaszki, u psa podnieconego lekko uniesione.
SZYJA: Lekko wysklepiona, mocna, muskularna, średniej długości, raczej gruba, prawie bez podgardla.
TUŁÓW: Mocny, dobrze umięśniony, nigdy otłuszczony.
Górna linia: Horyzontalna, w stosunku do długości nóg raczej krótka. Partia lędźwiowa lekko wysklepiona.
Dolna linia: Brzuch dobrze podciągnięty.
Klatka piersiowa: Głęboko zachodząca aż do łokci, żebra dobrze wysklepione, ożebrowanie dostatecznie długie.
OGON: Długi, sięgający co najmniej do stawu skokowego, dość wysoko osadzony, w spoczynku zwisający i lekko zawinięty; w czasie podniecenia, szczególnie u psów, noszony wysoko i zawinięty ponad grzbietem.
KOŃCZYNY
KOŃCZYNY PRZEDNIE:
Łopatki: Dobrze umięśnione i skośne
Kończyny: Szeroko rozstawione, proporcjonalnej długości, proste, o mocnym kośćcu.
Łokcie: Ściśle przylegające do tułowia.
Śródręcze: Mocne, oglądane z boku lekko nachylone.
Łapy: Mocne, o dobrze wysklepionych palcach i krótkich pazurach.
KOŃCZYNY TYLNE: Mocne, jednak nie przesadnie umięśnione, oglądane z tyłu - proste i równoległe.
Podudzie: Długie.
Kolano: Dobrze katowany staw kolanowy.
CHÓD: W ruchu linia grzbietu, głowy i szyi wyraźnie pozioma, ruch równomierny i harmonijny, o długim wykroku kończyn. Pies powinien sprawiać wrażenie psa myśliwskiego na polowaniu. W czasie wolnej akcji dopuszczalny inochód. Zdecydowanie niepożądany jest ruch drobiący lub stepujący (hackney).
SZATA
WŁOS: Krótki lub półdługi, gęsty, o gęstym podszerstku. Ze względu na warunki klimatyczne możliwe duże różnice w długości włosa. Włos na szyi i łopatkach trochę dłuższy i grubszy. Zimą tendencja do dłuższej sierści. MAŚĆ: Dozwolone wszelkie umaszczenia.
WYMIARY CIAŁA:
WIELKOŚĆ: Psy: 74 do 81 cm w kłębie. Suki: 71 do 79 cm w kłębie.
Masa ciała: Dorosłe psy: 50 do 65 kg. suki: 40 do 55 kg .
WADY: Każde odstępstwo od przedstawionego wzorca należy uznać za wadę.
POWAŻNE WADY:
krótkonożność,
pies ociężały i powolny,
zbyt masywny,
zbyt lekko zbudowany,
charci,
płaska czaszka,
ruch stepujący (hackney), drobiący lub sztywny.
zbyt długa, wisząca szata.

WADY DYSKWALIFIKUJĄCE:
zbyt krótka kufa (jedna trzecia całej długości głowy),
szata zbyt krótka i zbyt miękka, brak podszerstka,
przodozgryz i tyłozgryz,
niezdolność do pilnowania stada.

UWAGA: Psy muszą mieć dwa, normalnie rozwinięte jądra, w pełni usytuowane w mosznie.

Droga do kangala, kundlem jest wybrukowana....

Wraz z wyborem nowego miejsca do życia, pomyślałam, że pozwolę rozpasać się mojej, zrodzonej już dawno, chęci posiadania dużego psa. Chałupa nasza, zaniedbana i niekochana przez poprzednich właścicieli pomieści nie tylko jednego takiego psa, ale!... nie rozpędzajmy się i pomału....zacznijmy od jednego.

Psy kocham od zawsze. Niestety w rodzinnym domu, w mieszkaniu w bloku, skazani byliśmy na wybór małogabarytowych egzemplarzy i nigdy nie zależało nam na konkretnej rasie. Najlepsza rasa pod słońcem - kundel.Pierwszy był Filo, którego rodzice oddali do znajomego na wieś ponieważ będąc dzieckiem często chorowałam, a "mądra" pediatra stwierdziła, ze to wina psich alergenów. Rodzicom moim trudno się dziwić; chcieli mego dobra. Dobrze, ze byli i są na tyle odpowiedzialni, ze znaleźli psu dom. Dom, w którym jako psi facet spełniał się w 100%. Mało powiedzieć, że co druga suka urodziła mu potomstwo i nierzadko uciekał przed widłami właścicieli (raz niestety któremuś udało się go dziabnąć). Żył pełnia psiego życia, czasem nawet nas odwiedzał. Pamiętał długo i zawsze entuzjastycznie witał.

Drugi był Groszek. Pies cudowny. Pies niezapomniany....Mój pierwszy pies....bo z Filem nie poznałam się tak dobrze.Groszek, pies o eksterierze  owczarka  niemieckiego skompresowanego do rozmiaru teriera. Pies z charakterem, ale i zapałem do nauki. Nie było dla niego komendy nie do zrozumienia. Może i ja miałam pewne predyspozycje trenerskie- nie da się ukryć. W krótkim czasie, opanował wszystko co powinien umieć pies, aby startować w  PT. Nie podeszliśmy jednak do egzaminu, bo był... mieszańcem. Ówczesny Związek Kynologiczny nie wypowiedział się pozytywnie w mojej i psiej sprawie,a ja...ja miałam wtedy 12 lat. Pozostała radość ze wspólnych spacerów, gonitw, obcowania ze sobą, poznawania psiej psychiki.

Groszek odszedł ponad 11 lat temu, a ja co 7 listopada zapalam mu kaganek....Mój Kochany Pies, za Tęczowym Mostem, czeka tam na mnie.....

Rana po utracie Groszka goiła się trudno; wszyscy w domu cierpieliśmy. Ja miałam studia, ojciec i brat pracę. Mama przeżywała najgorzej. Zaradziłam temu popełniając błąd, którego już bym chyba nie popełniła... poszłam na giełdę. Tam, w majowe przedpołudnie 2001 roku, zastałam może 12 letnią dziewczynkę, z koszykiem szczeniaczków. 2 czarne i jedna biszkoptowa kluseczka....Wzięłam ją. I to był- i jest- Dudek.  Wyrudział, wygląd labradora rozmył się prawie całkiem. Pozostał wesoły i nadal energiczny psiak moich rodziców. Nigdy się z nim tak nie zaprzyjaźniłam jak z Groszkiem, choć kochałam i mam do niego nadal dużo serca.

 Dudek

W nowe, dorosłe, bo po wyprowadzce z rodzinnego domu, życie, weszła pierwsza w mojej karierze posiadaczki psów suczka. Miał być szczeniak....Ze schroniska wróciliśmy z około 8 ms. rudym, utuczonym ze stresu ciałem, do którego dołączony był wyliniały ogon. Ruda pokochała nas przy trzecim obejściu boksów w legnickim schronisku....A my pokochaliśmy ją.
O trudach wychowania napisze innym razem, bo to długa historia.....

 Ruda.

No i doszliśmy do sedna- do psa rasowego.Psa, którego znalazłam w sieci i- można powiedzieć zakochałam się prawie od razu....Owczarek anatolijski. Kangal. Karabash. Nazwy tłukły mi się po głowie, szukałam, szperałam w linkach. W końcu, dotarłam do hodowli w miarę blisko nas i umówiłam na spotkanie.

Było to 2 lata temu, zimą ruszyliśmy w drogę, pokonując jakieś 130 km. Powitano nas serdeczni- hodowcy- przemili ludzie, z wiedzą i doświadczeniem. Psy- majestatyczny Erhan- niezapomniany pies oraz piękna, duża, jakby nieco samcza- przez gabaryty- Aydan. Nie wiedzieliśmy, ze obcujemy  rodzicami naszego przyszłego psa.Było wiele pytań, opowieści, historii rasy, zawiłości wywołanych przez Amerykanów i Europejczyków zafascynowanych tymi psami.
Wyjechalismy ze świadomoscią, ze tu wrócimy. Wrócimy ...po szczenię.
Początkowo nastawialiśmy się, przez wzgląd na brak doświadczenia z molosami, na suczkę. Cóż, jeśli jednak okazało się, ze w wiosennym miocie urodziła się tylko jedna i obiecana już komu innemu? Zdecydowaliśmy się na pieska, wyboru dla nas pod kątem przeznaczenia, dokonali hodowcy. I tak, w lipcu, na Pogórze Kaczawskie przybył Garip Yedinci Kangal D. K. Bubu.

 Ruda z Garipem, Ad. 2011

Wątek naszego psa jest na forum molosomaniaków. Zachęcam do przeczytania:

http://forum.molosy.pl/showthread.php?t=20002