.

.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śmierć. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śmierć. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 stycznia 2019

Odwieczna prawda- co się zrodziło- umrzeć musi. Perła.


Wczorajszy dzień zaczął się smutno. 
Umarła  Perła.
Ostatnia z dwóch córek Oli.
Już dość cieżko się poruszała. 
Widać było, że nie jest w dobrej formie- oprócz masy, bo chuda nie była. 

Prócz wyróżniającego się wyglądu była kontaktową Znosicielką.
W hierarchii całkiem wysoko, pod koniec życia traktowana z szacunkiem.
Stąd też myślę znaczna waga, bo żadna z kur nie przeganiała jej od jedzenia.
Nawet Zdzisław vel Zaraza Ziemniaczana,  jakby też jej folgował.

Nieuchronność odchodzenia...



Szkoda tylko, że żyją tak krótko.
Miałam nadzieję, że jako "urodzona" tu, nie w wylęgarni miała szanse na dłuższe życie. 
Na niej kończy się historia kur Olkowych.

Podobnie jak reszta Dziefczynek, myślę, że miała dobre życie. 
Może wiecej trawy i jakiś sad by się przydał, ale źle jej raczej nie było.
Zniosła jajko -to zniosła, nie- to nie.
Bez napinki. 
Zasnęła wśród swoich. 

Absorberka, jak zwykle na swój sposób przeżyłą stratę.
Zmalowała na szybko obrazek. 
I jak zwykle kreatywnie, bo Perłę umieściła...w morzu.


-







Absorber postanowił Tupaję inaczej pocieszyć. Robiąc instrukcję do budowy smoka własnego projektu.





A sama Perła- pewnie hula juz po zielonych łąkach z Olą, Pepitą, Heleną i całą resztą dzielnych Znosicielek. 




środa, 8 sierpnia 2012

Matka...?

weltbildung.com
Jeszcze zanim zostałam matką, ten temat -owszem- poruszyłby mnie, ale nie tak.
Zawsze jednak żal mi było bardziej zwierząt, jakoś tak bliżej mi było do nich.
Teraz zmieniła się moja uczuciowość; zwierzęta nie straciły, zyskały dzieci i matki.
Empatia.
Dla matek, których dzieci cierpią, dla matek, które tracą swoje dzieci.
Jednak nie dla wszystkich.
Matką była dla małej dziewczynki kobieta, która- początkowo jak mi się też wydawało, straciła swoje w wyniku napadu i kidnapingu.

news.de

Mimowolnie uczestniczyłam w tym czarnym medialnym show. Nie śledziłam specjalnie, jednak zawsze jakiś artykuł, audycja mimowolnie zwróciły uwagę...
Z resztą, jak to w naszym kraju bywa, takie sprawy dość się nagłaśnia, bo prócz wymiaru czysto ludzkiego, bardzo ładnie odciągają opinię publiczną od spraw równie  ważnych, dotyczących finansów, polityki, przewinień tych od koryta i tych, którzy nieco dalej, załatwiania interesów, załatwiania ustaw kolesiom...etc.

fotocommunity.de Pająk z rodziny pogońcowatych

Kiedy jednak wątek małej Magdy się rozwijał, a małżeństwo plątało się w zeznaniach, na światło dzienne wychodziły nowe, coraz to okropniejsze fakty, obraz nieszczęśliwej matki zaczął się zniekształcać.
Po przeczytaniu dzisiejszego artykułu na Onecie- matka zmieniła sie w potwora w ludzkiej skórze.
To, że człowiek zdolny jest do czynów okrutnych wobec zwierząt wiem, wobec ludzi- także.
Dzieciobójczynie wbrew pozorom nie są rzadkością w naszym gatunku.
U zwierząt też się to zdarza, najczęściej wskutek warunków stresowych (głód, duże zagęszczenie zwierząt hodowlanych).

makropasja.pl

Co jest obrzydliwego w tej kobiecie? Prócz czynu, którego się dopuściła lub nań zezwoliła?
Kłamstwo.
Świetnie gra.
Co jej się należy oprócz "czapy"- pośmiertny Oskar.
Niesamowite, jak ta ... istota łgała, jak płakała, jak rozdzierała szaty. Istny teatr. Jak trzeba być podłym, żeby tak grać.
Zawsze zastanawiałam się jak ktoś taki może normalnie żyć. Do tej pory myśli te dotyczyły głównie tej padliny ludzkiej znęcającej się nad zwierzętami.
Teraz myślę, jak może spojrzeć na swoje odbicie w lustrze taka ...
Dziecko zostało uduszone. Małe, półroczne dziecko...Nawet nieważne, że półroczne. Dziecko.
Niczemu niewinny człowiek.

Elasmucha grisea- przykład opieki nad potomstwem u owadów. (ekologia.pl)


Mówi się : "zezwierzęcenie".
Chyba warto byłoby się zastanowić nad trafnością tego epitetu.
Kiedy na studiach, będąc jeszcze wtedy bardzo ostrą dziewczyną o bezkompromisowym i cynicznym podejściu do życia, powiedziałam jednemu takiemu: "Ty...człowieku"- wszyscy, którzy mnie znali, wiedzieli, że to jedna z obelg.
Na "ty psie"- trzeba sobie zasłużyć.

interia.pl



Matka Madzi nie jest suką.
Suki nie zagryzają swoich szczeniąt. Jeśli już, dzieje się to rzadko.

Ile powinniśmy się jeszcze od zwierząt nauczyć, wiedzą tylko ci, którzy czują i potrafią kochać. A do takich istot ta kobieta nie należy.