Obżarłam się niemożebnie grzankami z pseudo fetą i teraz czuję obcego zwiniętego w moich trzewiach. Zalany earl greyem z sokiem z czarnego bzu. Leży i kwiczy.
Ja chyba za moment będę....
Pomiędzy ruchami perystaltycznymi, zajrzałam do internetni i obejrzałam galerię.
Klimat - taki jak w zapowiedzi filmu "Microkosmos".
I cóż czasem, że zdjęcie ładne.
Światło, klimat, model.
Wychodzi kicz, albo coś, o czym zapominamy przy obejrzeniu innych fotografii.
Tu jednak jest inaczej.
Nie wiem jak Wy, ale ja fotografii Wiaczesława Miszczenki długo nie zapomnę...
![]() |
| Randka ślimoli |
![]() |
| Spotkanie mrówki z gąsienicą |
![]() |
| Mrówka powalająca grzyba |
![]() |
| Grzyb podziwiający zachód słońca.... |
![]() |
| Krzyżak mnie rozwalił...i te czapeczki żołędziowe.... |
Inne fotografie tego genialnego człowieka na stronie tutaj .






