.

.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyróżnienia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyróżnienia. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 kwietnia 2013

Wyróżnienie leptirowe i bla bla przy Reds'ie.

Dzięki serdeczne Twórczyni z blogu Leptir za wyróżnienie


Nie wiem czym ja sobie na to zasłużyłam, bo ostatnimi czasy to tylko o błocie i Absorberach...:)
A oto pytania, na które nominująca mnie chciała bym odpowiedziała:

1. ..... największe twoje marzenie ?
Cofnąć czas o parę dobrych lat., żeby podjąć inne decyzje.
2.  .... twoje credo życiowe ?
Rób co chcesz, póki możesz spojrzeć na siebie w lustrze i nie poczuć wstydu czy obrzydzenia.
3.  .....czy masz coś do ukrycia ?
Tak, wiele ;)
4........co według ciebie jest podstawą poczucia szczęścia ?
Bezpieczeństwo i miłość, samorealizacja i wrażliwość odczuwania.
 5. ......najlepsze lekarstwo na dołek ?
Ostatnio- głównie praca. Fizyczna. Kiedyś- trochę alkoholu, książka i jazz.
6........gdzie szukasz źródeł inspiracji życiowej ?
W naturze.
7........kluczem do szczęścia jest ....?
Otwartość na to co przyniesie Los i wiara, że nic nie dzieje się bez powodu.
8........czy egoizm to zła cecha ?
Nie, pod warunkiem, że nie dominuje nad innymi.
9....... czego nigdy nie wyznałbyś partnerowi ?
Hmmm...Zdrady? ;)
10......czym jest dla ciebie pasja ?
Szczerym oddaniem siebie sobie; czymś co nadaje sens życiu.
11......czy wierzysz w Wielką Jedyną Miłość?
Kiedyś tak. Teraz już nie, aczkolwiek...niezbadane są wyroki Losu....;)
12...... dokończ zdanie: jeśli człowiek prawdziwie kocha to......
Nie krzywdzi, szanuje i patrzy w tym samym kierunku....

Ponieważ wiele blogów tych najczęściej odwiedzanych już nagradzałam, postanowiłam nagrodzić te, którym ode mnie się jeszcze " nie dostało":






Tradycja nakazuje zadać pytania...
1. Jeśli wstaniesz lewą nogą to....?
2. Źli ludzie to....?
3. Sens życiu nadają....?
4. Ziemia to dla ciebie.....?
5. Po śmierci jest...?
6. Kolor niebieski to dla ciebie...?
7. Czosnek to przyprawa, którą....?
8. Nie wyobrażam sobie domu bez....?
9. Motyle są dla mnie uosobieniem....?
10. Kiedy widzę tęczę to....?
11. Szlag mnie trafia, gdy...?
12. Kiedy się nudzę to czuję....?

Zdaję sobie sprawę, że można nie mieć czasu na odpowiadanie na pytania, także focha nie strzelę, jeśli tego nominowani nie zrobią.

A co w Tupajowisku?
Ano... po mojej kolejnej wizycie z wynikiem rtg (lewostronna, lekka skolioza odcinka lędźwiowego), pan internista rozłożył ręce i musiałam zarejestrować się do ortopedy. (7 maja 2013 r.).
Do tego czasu opary L4 i wykańczanie urlopu.

Pogoda piękna, wietrzymy się codziennie po 2 godziny z Absorberami. 
Młody wydobrzał, Natka dalej kaszle, co mnie niepokoi. Inhaluję, wciskam syrop prawoślazowy, piję lipę, co by trochę do mleka przeszło no i do sera białego ze śmietaną, który Młoda rano pożera, zawsze pół małego ząbku czosnku. 

Staram się trochę ogarnąć nasz nieużytek, znaczy "ogródek". 
Pomogłam nowemu pokoleniu pokrzyw, usuwając pędy z poprzedniego roku, ha ha!
Podagrycznika nie przejem, choćbym na rzęsach stawała!
Może go zawekować?

Przyszłą przesyłka ze sklepu ogrodniczego z dereniem, karaganą, jarzębiną i jaśminowcami. 
Mam nadzieję, że na dniach posadzi...się.
W sobotę glebę zaliczyły hortensje, jeżyna i leszczyna oraz trzmielina od mojej Mamy.

Tak sobie wyrywałam stare, pożółkłe trawy i jak zwykle obserwowałam co tam na poziomie gleby się dzieje...
Pająki pogońcowate, ślimaki, drobne chrząszcze i zaraz myśl popędziła do tych bałwanów cholernych co wypalają łąki, "nieużytki". 
Ileż stworzeń ginie, bezkręgowce, ale i gady, ssaki, płazy i ptaki.

Naprawdę, ja bym się z gnojami nie certoliła.
Stos i tyle.
Dupę by takiemu przypaliło to by może zmądrzał. 
Tylko żadnej renty!

A właśnie....Kiedy zanosiłam do swojej pracy zwolnienie kolejne, moja "ulubiona" koleżanka usmiechnęłą się i rzekła :
- "Nooo, jeszcze pół roku i na rentę"

Koleżanka owa, z grupą inwalidzką, z przedeptanymi drogami w ...różnych instytucjach. 
Ale, jakże się myli, o!jakże! 
Cóż. Myślenie polaczka.

Absorbery pochłaniają mnie zupełnie. Młoda zaczęła czynić próby raczkowania, ale wygląda to raczej na ślizg na półdupku. 
Oczywiście większość dzieci w tym wieku już chodzi (a przynajmniej tak mawiają babcie spotykane na moje i rodziny drodze). 
Wychodzi na to, że mam chyba skopane geny i dzieci moje idą swoim rytmem. Wolniej niż reszta harpaganów. 

Szukam taniego mięsa dla psów. 
Nie zapowiada się ciekawie, bo wkoło nie za wiele ubojni (brrr...) ssaków. Tylko i aż jedna drobiu. A na drobiu nasz chłopak długo nie pociągnie.
Poczyniłam dziś zakupy i aż się za głowę złapałam...Wołowe gnaty po 12 pln za kilogram....
Wzięłam kawał kości udowej plus mniejsze i nieco ochłapu z łojem, to mu się do gara z truchłem kurzęcym uwarzy. 

I tak jakoś życie sie toczy.
Pewne złudzenia się rozwiały- wiadomo- mają postać lekką niczym chmurka, albo bąk z tyłka raczej, teraz czas zacisnąć pośladki i jakoś ciągnąć ten wózek. 
Póki się da, póki nie będzie bardzo źle. 
Cokolwiek to znaczy. Priorytety są. 
A reszta- jak dobry Los da...;)
 

środa, 6 lutego 2013

Tupajowe przyjemności poranne.

Nie moi drodzy- to nie będzie post o kaweczce, "krosancie" czy innej tam babeczce z konfiturą z róży.

123rffoto.com
Wychodzi sobie, jak co dzień, Tupaja obarczona słodkim, zdaje się już 12 kg ciężarem starszego Absorbera, z klatki schodowej. Wcześniej pokonując 4 kondygnacje.
Torba Absorbera, z ciuszkami na zmianę, przewieszona na "krzyż", co by nie spadać i nie dodawać jej "wqrwu" tak zwanego, ale- jak to torba- musi- bo inaczej będzie nieszczęśliwa- jakoś tak sprytnie uderzyć, albo majtać się przy biodrze....


WRRRR!
Diabeł tasmański (interia.pl) - Chyba tak wyglądam, jak się wściekam...


Młody na lewym biodrze, ręka lewa już ma większy biceps niż prawa, skrzywienie kręgosłupa w odcinku lędźwiowym pogłębia się, bo zamiast zmieniać rękę, to Tupaja uparcie Młode na lewym biodrze nosi...
Oczywiście poddusza tupajowe gardło torba druga. 
Torba prywatna. Z paszą do pracy, z kalendarzem książkowym, z innymi tam rzeczami, które- jako- bądź co bądź  kobiecie, którą czasem bywam (sic!), starymi paragonami, gazetą, którą mam poczytać, a nie czyta, bo czasu brak.....
Torba ta, ma także cechę złośliwą i dziwnie Tupai znaną, plątania się, bo jej cielsko przygrube, wyciąga pasek i torbiszcze to po prostu czyni wiele, by Tupaję w sposób bezinteresowny wpienić...

Do tego kurtka!
O- to to dopiero jest zaraza! 
Fikuśne zapinki na mankietach.. Odpinają się same z siebie. Częstotliwość z jaką to czynią jest dodatnio skorelowana ze stopniem wqrwienia Tupai i jej spóźnieniem.

Dalej- następuje kolejny etap utrudniania życia przez kurtkę....: pakowanie Młodego do fotelika samochodowego. 
Jako, że Fox ma wymontowane przednie siedzenie pasażera, ładuje się Tupaja na tylne, z Młodym i sadowi go na foteliku. Z reguły wije się przy tym Tupaja, bo musi  uważać na głowę, potem na plecy, następnie- żeby młodym za bardzo nie majtać....
Do tego czasu kurtka seksownie się podnosi do góry, obnażając odcinek krzyżowy tupajowych pleców, które nie zawsze okryte są podkoszulkiem czy sweterkiem jakimś.

Uff...Młody siedzi.

Zwykle wtedy Tupaja wysiada, parę razy "uffnie", bo się już zgrzała, zamyka drzwi i wsiada, jak na kierowcę przystało korzystając z  odpowiednich już drzwi.
Ale dziś nie było to mozliwe.
A to za sprawą jakiegoś kogoś, kto wcisnął swoje piękne nowe autko koło leciwego Foxa, uniemozliwiajac Tupai wejście od strony kierowcy.

Od porodu mojego minęło już niemal 9 ms. 
Jestem raczej z tych - jak to mawiają myśliwi- "sarenek". 
Znaczy powróciłam do swojego rozmiaru i masy ciała sprzed ciąży i konstytucja mojego ciała raczej sucha niż limfatyczna, że tak się wyrażę.
Jednak i ja mam swoje ograniczenia w wiciu się przy wchodzeniu przez drzwi samochodu....
Tu nie dałam rady więc cała drogę przed kierownicę pokonałam od strony pasażera. Trochę mi się nogi plątały, no bo...długie takie mam raczej, urwałam ze dwa brzydkie słowa (przez zęby, co by Nalot nie słyszał) i postanowiłam opuścić parking.

Ha, chciałoby się!
Nie mam składanych lusterek.
Nie wiem czy posiada je auto, które tak przytuliło sie do mojego.

...Najpierw powoli "jak żółw ociężale, ruszyła maszyna (...), ospale...". Wycofałam. Pomału. 
Z zegarmistrzowska precyzją, żeby tego wypasionego gniota nie zarysować, że nie wspomnę o Foxiuniu. Wyjechałam na osiedlową uliczkę i już wywijałam, żeby ruszyć przed siebie, kiedy to kolejny palant, dumnie nazywany człowiekiem, nie mogąc zaczekać ani chwili dłużej, niemal się wpierdzielił na mnie.
No kuźwa, nie może taki zbitek aminokwasów poczekać...??

Mam dziś dzień pod znakiem "pań lekkich obyczajów"- tylko, że więcej wiązanek w  myślach rzucam, bo Młody w aucie.

Z miłych akcentów rozpoczynających dzień to wyróżnienie od Pantery.
Dziękuję serdecznie!

Tak poza tym to powrót zimy.
Lubin zasypany.
Ciekawe ile śniegu w Paszowicach...?
Pewnie przynajmniej "po jajka garipowe". Nowa jednostka miary pokrywy śnieżnej :)


wtorek, 22 stycznia 2013

Wyróżnienie od Jasnej.

Dzięki serdeczne za wyróżnienie- z okazji przystąpienia do konkursu kociego.
Tu klikajcie i wybierzcie faworyta.

Ruda z Iwanem w ogonie...
Ale co tam!
Może innym razem się uda?


U mnie na razie spamu nie ma, choć zapewne to tylko kwestia czasu....
Na dziś- na razie tyle.

Pozdrawiam ekspresowo podczytywaczy!

piątek, 23 listopada 2012

Wyróżnienie

Ale żeście mnie urządziły....:)

Dzięki serdeczne za wyróżnienie mojego bloga, którego co niektórzy maja mi za złe.
Nominowały mnie dziewczyny z blogu koników polskich oraz Aradhel a także Gwenaelle.
No cóż- dzięki wielkie!
Zasiadłam na moment z żurawiną niskoprocentową w płynie, do tego biedronkowe orzeszki w kolorowych (E- coś tam...) skorupkach i bacząc, co by się moje małe nie pobudziły stukam.
Oj, nastukam ja się, nastukam...
Od dziewczyn konikowych:

1.Golenie czy depilacja?
Golenie.
2.Co jest bardziej sexy: wąsy czy łysina?
Łysina.
3.Lamborghini R3-85T  czy Ford Mustang 5610?
Mustang.
4.Wiosna czy jesień?
Trudne pytanie...Jednak chyba jesień- byle złota!
5.Na górze czy w dolinie?
Na górze.
6.Zosia czy Telimena?
Telimena :)
7.Fantastycznie czy realistycznie?
Obecnie- (nie)stety realistycznie.
8.Styl nowoczesny czy vintage?
Vintage (goopia baba- musiałam sprawdzić u wujka google...)
9.Szklanka czy filiżanka?
Wolę kubek, ale nie ma wyboru więc filiżanka.
10.Pies duży czy mały?
Duży.
11.Religia czy ateizm?
Ateizm. Choć bliżej mi agnostyzmu.

Od Gwenaelle

 1. Co byś zrobił/ła gdybyś wygrał 20 mln zł w totka?
Przeniosłabym swoją Ostoję gdzie indziej. W głuszę,daleko. Część pieniędzy odłożyłabym na jakiś pracujący fundusz i żyłabym z odsetek.
2. Czemu  piszesz blog? (to chyba ważne pytanie ;) )
Mimo, że nie jestem zbyt towarzyska lubię ludzi. I spotykanie ich na swojej drodze, w swoim blogu.
Może czasem zdaje mi się megalomańsko, że zdarza mi się czasem coś dobrze napisać? ;) 
3. Jak widzisz zielone poduszki mchów w lesie co myślisz?
Chciałabym móc się na nim położyć i patrzeć w korony drzew. Zasnąć i...obudzić się w lepszej przyszłości. 
4. Ulubiona kawa czarna a może z pianką ;)?
Kawa- tylko z mlekiem. Pianka może być. 
5. Porywają Ciebie marsjanie i w proszą byś wymienił/a im 5 rzeczy charakteryzujących rodzaj ludzki co im mówisz?
Z jednej strony barbarzyństwo, brak empatii wobec innych istnień i zakłamanie, z drugiej- miłość, twórczość, pojęcie estetyki. 
6. Osoba z którą marzyłabyś/łbyś się spotkać i porozmawiać.
David Attenborough.
7. Kraj do jakiego chciałbyś pojechać?
Nowa Zelandia. 
8. Masz do wyboru 3 obrazy, mroczny jesienny pejzaż z początku XXw, pastele przedstawiającą bukiet róż, czy kolorową abstrakcję, który wybierzesz?
Mroczny, jesienny pejzaż. Bukiety wolę żywe. Krajobrazy są bardziej ulotne, a nowa sztuka do mnie nie przemawia. 
9.  Potrawy słodkie czy słone, preferujesz?
Słone. 
10. Kolor który ciebie prześladuje, którego nie lubisz, źle Ci się kojarzy to...
Różowy. 
11. Na hasło "tajemniczy ogród" co sobie myślisz?
Miłe sercu, bezpieczne odosobnienie.

 Od Aradhel:
1. Zmierzch czy świt?
Świt. Pobudza.
2. Wyobraźnia czy realizm?
Ostatnio proza życia wtłacza mnie w realizm...
3. Z wiatrem czy pod wiatr?
Wole z wiatrem- byłoby łatwiej. Co z tego jak ostatnio ciągle zmagam się z chłostającymi twarz porywami? 
4. Rodzina czy praca?
Rodzina. 
5. Fiołek czy jaśmin?
Fiołek...
6. Złoto czy srebro?
Srebro.
7. Ciasto marchewkowe czy sernik?
 Sernik!
8. Piotrus Pan czy Zorro?
Ani jeden, ani drugi. A mogę wybrać konia Zorro?
9. Kolor Bożego Narodzenia to dla mnie kolor...
Zawsze był biały (śnieg), ale ostatnio jakoś kojarzy mi się z czerwienią....Szata Świętego? ;)
10. Z rodzicami w pobliżu czy jak najdalej?
W jednym mieszkaniu może nie. Ale czasem dobrze, kiedy ma się ich blisko...

Moje wyróżnienia- cóż, nie tak dawno nominowałam blogi ulubione.
Tu lista z okazji nowej nagrody.
Niewymienieni niech wybaczą. Obserwuję około 50 blogów. Ostatnio niestety życie mi plącze ścieżki i nawet czytać nie mam kiedy, co dopiero komentować i żyć tym, co tworzycie.  
Jednak wymienię te, które staram się śledzić i lubię je odwiedzać:   
1. Agniechę i Paulinę od koników polskich.
2. Owieczkę Rogatą.
3. Leptira.
4. Inkwizycję z Czułego Inkwizytorium.
5. Moje Podlasie.
6. Do Dzieci Z Pasją.
7.Bubisa z Mojego życia na wsi.
8. Weszynoska z Rancza Zalas
9. Powrót do tradycji z kozami w tle.
10. Ilona i jej Mała Zagroda :)
11. Mir i Jego Las.

Śpieszę poinformować nominowanych, psy wywietrzyć i chyba zlec wcześniej.
Miękkie serce twardego tyłka wymaga.
Mój schudł. Czy twardszy? Chyba bardziej kościsty raczej.
Dobre serce chyba tylko dla zwierzów i dzieci. Reszcie chyba trzeba reglamentować.    
Chudy, nie chudy też wyspać się musi, a młode jeszcze dobrzeją po infekcji więc noc raczej niespokojna mnie czeka. 
 
Poniżej moje zapytania.
Kto ma ochotę wytrzewić się nieco i czas na takową czynność literacką posiada- zapraszam.
Jeśli nie- złościć się  i włosów z głowy rwać nie będę, ale...sobie to zapamiętam!
(he he he) 

1. Literatura współczesna czy klasyka?   
2. Deszcz czy śnieg?
3.  Kiedy czuję zapach siana myślę o...?
4. Cechy charakteru, jakie chciałabym/chciałbym u siebie zmienić? 
5.  Kochasz dla czy za?
6. Pies to dla Ciebie...?
7. Kogo zabrałabyś/zabrałbyś do szalupy ratunkowej- swojego ukochanego zwierza czy lubianego sąsiada? 
8. Kamień czy drewno?
9. Barbie czy Xena?
10. Poezja śpiewana czy gotic?    
 
  


1. Zmierzch czy świt?
2. Wyobraźnia czy realizm?
3. Z wiatrem czy pod wiatr?
4. Rodzina czy praca?
5. Fiołek czy jaśmin?
6. Złoto czy srebro?
7. Ciasto marchewkowe czy sernik?
8. Piotruś Pan czy Zorro?
9. Kolor Bożego Narodzenia to dla ciebie kolor...
10. Kawa w fotelu czy na tarasie?
11. Z rodzicami w pobliżu czy jak najdalej (kwestia mieszkania)?


Read more: http://sloneczneniezapominanie.blogspot.com/#ixzz2D4IcAJqp
1. Zmierzch czy świt?
2. Wyobraźnia czy realizm?
3. Z wiatrem czy pod wiatr?
4. Rodzina czy praca?
5. Fiołek czy jaśmin?
6. Złoto czy srebro?
7. Ciasto marchewkowe czy sernik?
8. Piotruś Pan czy Zorro?
9. Kolor Bożego Narodzenia to dla ciebie kolor...
10. Kawa w fotelu czy na tarasie?
11. Z rodzicami w pobliżu czy jak najdalej (kwestia mieszkania)?


Read more: http://sloneczneniezapominanie.blogspot.com/#ixzz2D4IcAJqp