.

.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fabre. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fabre. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 września 2015

Mam ją!

Od dłuższego czasu szukałam.
Raz spostrzegłam na jakimś portalu, ale cena mnie ostudziła.
Opłacało się poczekać.
9,50 i jest moja.
TARAM!


Oczywiście kto nie w temacie- odsyłam tu: klik
Pisałam już bowiem o swoim ulubionym, obcym entomologu (mój guru- Polak to Witold Koehler- dodatkowo znawca leśnictwa i entomologii leśnej oraz hylopatologii (choroby lasu)).

Ta książka jest piękną opowieścią o owadach, ich zwyczajach, świecie, opisana łatwym językiem, barwnie i z zacięciem. Oczywiście zdobią ją ryciny autora. 
Tu wybrana z turkuciami podjadkami:


Za podsumowanie owadziego świata  i zaproszenie do lektury  niech posłuży krótkie zdanie Fabre,a:

" W ich świecie kopacz przywdziewa wspaniały kontusz, 
grabarz przepasuje się potrójną szarfą koloru zorzy, 
tracz pracuje w aksamitnym kaftanie".

Oczywiście od czasu oryginału, a potem wydania polskiego (1959 r.) upłynęło już sporo czasu i poczyniono wiele zmian w nomenklaturze, w systemetyce, ale wygląd, zwyczaje i niesamowitość świata sześcionogów pozostała niezmienna.


wtorek, 5 czerwca 2012

Jean Henri Fabre- czyli raj entomologa w Prowansji

No tak, w przerwie miedzy karmieniami, myciem podłóg i przygotowywaniem obiadu, siadam do latopa i myślę....
Napisałam krótki post o książkach; o owadach, pisanych dla szerszego grona czytelników. Wśród autorów znalazł się Fabre.

Powiem szczerze, że kyja  mnie natchnęła do napisania czegoś o tym człowieku, pytając czy napisał on książkę o motylach.
Szczerze powiem- nie wiem.
Nie znam kompletnie francuskiego, dlatego troszkę marne okazały się moje poszukiwania informacji na jego temat.
Mogę zacytować co nieco ze wstępu książki
"Z życia owadów" jego autorstwa (tłumaczenie: Zofia Bohuszewiczówna i Maria Górska).


        Jean- Henri Fabre,

 urodził się w 1823 roku (zm. 1915 r.) w Saint- Leons, w Prowansji, jako syn ubogich wieśniaków. Żył w nędzy, a wiedzę której był niezwykle zachłanny zdobywał często kosztem niesłychanych wysiłków.

Zdobył dwa dyplomy - na wydziale przyrodniczym i matematycznym Uniwersytetu w Monpellier.

Nie poświęca się jednak  karierze naukowej. Życie koryguje plany i młody Fabre rusza do pracy.


Wiele lat swojego życia poświęca pracy nauczyciela w szkole ludowej , potem w liceum. Już wtedy daje się poznać jako posiadający wielki dar do przekazywania wiedzy, którą posiadał i zarażający pasją dzieci i młodzież.

Tym, co sprawiło, że Jean zainteresował się jeszcze bardziej entomologią, było dzieło Leona Dufoura, traktujące o życiu owadów.
Zachwycony literaturą, rzuca się w wir badań, które do reszty go pochłaniają.
Ciężko było mu jednak godzić pasje badacza z pracą, która była niezbędna by zaspokoić życiowe potrzeby.
Nie spotykał też uznania w swoim środowisku, a wręcz wrogość i brak zrozumienia jego pasji.

Dopiero po 40 latach, kiedy porzucił miasto i przeniósł się na wieś do Serignan, gdzie mieszkał aż do śmierci.
Dom Fabre'a (http://telbas.over-blog.com)
Ogród, w którym często prowadził swoje obserwacje (http://telbas.over-blog.com)





Gabloty ze zbiorami Fabre'a (http://telbas.over-blog.com)

Żył jak pustelnik całkowicie poświęcając się pasji . Podpatrywał życie i tajemnice owadów. Nie obserwował martwych zwierząt (wbrew temu, co czynili jemu współcześni badacze), a żywe, w warunkach naturalnych.

"Wy ćwiartujecie zwierzę", zwraca się w jednym ze swych dzieł do ogółu entomologów, "a ja studiuję je pod szafirowym sklepieniem nieba; wy czynicie z niego przedmiot wstrętu i litości, a ja uczę je kochać. Wy badacie śmierć- ja badam życie" .

W Polsce nie wydano wiele z dzieł Fabre'a. A szkoda, bo jednym z nich jest dziesięciotomowe dzieło "Pamiętniki entomologa" zawierające opisy z życia owadów.
Zawierają nie tylko spisane obserwacje, ale i rysunki owadów, które badał.
Jest więc Fabre nie tylko badaczem, ale i artystą.

rys. Studium modliszek

Poniżej niektóre z wydanych książek z ilustracjami autora.
(zdjęcia pochodzą ze strony: http://ambre.jaune.free.fr )


W "Pamiętnikach..."  poświęca dużo uwagi zachowaniom owadów. Jest pasjonatem badań nad instynktem u tych zwierząt.

Wielka szkoda, że  do tej pory nie znaleźli się chętni do przetłumaczenia tego 10-tomowego dzieła.
Byłby to kąsek nie lada...:) Podejrzewam, że nie byłabym jedyną, która skakałaby z radości.
Czytajac Fabre'a ma sie uczucie, że leży się na trawie obok niego i zagląda do świata sześcionogów...Poznaje ich tajemnice, tragedie i sukcesy. Cudowny mikrokosmos...





Pomnik Fabre'a w Serignan (http://www.provence.guideweb.com/villes/serignan-du-comtat/)







A tutaj....to bym chętnie pojechała:
Mikropolis