O tym, że lubię pluskwiaki róznoskrzydłe (Heteroptera), a zwłaszcza rodzinę Pentatomidae - tarczówkowate oraz Acantosomatidae - puklicowate już pisałam tutaj .
Dziś przereklamowane i do wyrzygania słodkie święto.
Nie świętuję.
Mimo wszystko, wskutek wszechobecnych serc, skojarzyło mi się.
Pewien gatunek puklicowatych ma - oczywiście nie u wszystkich osobników tak wyraźne, ale sercowatą plamkę na nasadowej połowie tarczki.
![]() |
| Elasmucha grisea- knieżyca szara. Foto: fickr.com |
Prócz tego budzącego miłe skojarzenia elementu ubarwienia, który odróżnia ją jako gatunek od dwóch z tego rodzaju (E. ferrugata, E. fieberi), cechuje ją opieka nad potomstwem. Samica matkuje jajom i młodym larwom do II stadium (rzadko dożywa do III stadium rozwoju swoich młodych, ale pewnie robiłaby to- gdyby mogła- dalej).
![]() |
| Elasmucha grisea - tu foto z chwastowisko.wordpress.com |
Pozostałe dwa gatunki z rodzaju Elasmucha też są ciekawe, zwłaszcza- dość charakterystyczna, bo jakby rogata- Elasmucha ferrugata:
![]() |
| Tzw. z niemiecka "Paarung"- bardzo mi to określenie sie podoba (foto z geolocation.ws) |
A tu trzeci gatunek- Elasmucha fieberi, najrzadszy w naszym kraju (jak podaje prof. J. Lis), co jednak nie przeszkodziło mi jej złowić:
![]() |
| fot z insecte.org |
Nie mogę doczekać się już wiosny.
Skoro zimy nie ma, to może by już przyszła?
Muszę tylko odnaleźć czerpak i wrócić do tego, co kocham, a nie ma na imię Gigi i Nadka - czyli do sześcionogów. Może zaszczepię w nich chociaż sympatię do tych pięknych i ciekawych stworzeń?
Młoda na razie wzdryga się- nawet patrząc na mój qbas z karaczanami, ale- nie tracę nadziei!



