To, że wrzeszczą na mnie, że chrupki w misce, a nie ich ulubione resztki zupek dziecięcych, zlewki z obiadu czy gotowane Garipa- też.
Niektóre koty wchodzą do pralek. Niektóre- mniej niebezpiecznie- do szaf, szuflad- to jasne.
Kicia, kot czarny, półdziki, tolerujący naszą obecność, ze względów czysto kulinarnych i wytwarzanego ciepła- przegiął.
Nasz kocioł, marki włoskiej, co dotarł w egzemplarzu drugim, bo pierwszy spadł z rampy podczas załadunku, a potem były święta i dotarł do nas z lekkim opóźnieniem, ma miarkownik ciągu.
To te drzwiczki na samym dole.
![]() |
| Fokolus 33 kW firmy Unical |
Pytanie za sto punktów:
jakie czarnofutrzaste stworzenie wlazło przez miarkownik do środka kotła?
Jakie małe, ciepłolubne stworzenie o mało nie zostało usmażone w kotle???
Chyba chciała skorzystać ze swoich 9 żyć.
Kamax ją w porę znalazł.
Wolę nie myśleć co by było, gdyby jej tam nie odkrył....
