Książek na rynku od zatrzęsienia. Paleta możliwości. Od dzieł po totalne barachło. W każdym gatunku.
Z racji mojej cechy osobowości - ciekawości wielu tematów, szukam jak zwykle i pogłębiam, ale klasycznie- literaturą dostępną w formie drukowanej.
Jestem nadal w temacie bobrowym, mielismy przerwę w czytaniu książki Justyny Blcewicz Na tropie tajemnicy bobrów , gdzie drużyna miłośników zwierząt tropi sprawę domniemanego rycia bobrów w wałach przeciwpowodziowych. W tle ludzkie dramaty, młode serca, emocje i ... działalność pracowników RDOSiów. Nie do końca takie jakbyśmy się spodziewali choć - żyjąc ostatnimi tematami tych urzędów i ich roli w ochronie środowiska przyrodniczego -wlaściwie nie dziwi.
Książki o bobrach są do zdobycia. Te nowsze i starsze. Wodyseję już przeczytaliśmy w tamtym roku - niebywale wzruszająca książka. Polecam bardzo.
Z zakupionych przeze mnie pozycji na poczet zajęć o bobrach z dziećmi, biblioteczke zasiliły też współczesne dwie
Rok w lesie. Bóbr to minimalistyczna książka, ale z podstawowymi informacjami o bobrach dla najmłodszych. Proste ilustracje.
Z kolei Bóbr i inne zwierzęta znad rzeki zawiera opowieści i fakty z życia zwierząt zwiazanych z siedliskami rzek i terenów podmokłych. Do książki dołączono plytę CD.
Ostatim odkryciem są Sapcio i Pufcio ze stromego brzegu Marii Kowalewskiej. Piękne opowieści o bobrzątkach i ich przygodach, do tego piękne ilustracje.
W klimacie Curwooda są Pielgrzymi puszczy, w których bohaterem jest traper polujący dla skór na zwierzęta, w tym - bobry. Bohater rezygnuje z zabijania na rzecz ochrony tych gryzoni.
Są i pięknie ilustrowane zabytki o bobrach z Pasłęki.
A dla dorosłych- parę pozycji z literatury przyrodniczej- jakby kto potrzebował.


















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz