.

.

sobota, 22 sierpnia 2026

Oklepane historie cz. 1

Zobacz siebie na nowo.

Z dystansem, przez lornetkę sie sobie przyjrzyj. Wyrzuć okulary korekcyjne, lupy. 
A najlepiej- poczuj siebie zamykając oczy. 
Od stóp do głów powędruj po swoim ciele. Nie rozkminiaj, gdzie za tłusto, gdzie zbyt kościście, że biust nie ten, brzuch nie taki, a nogi...? 
Bez oceny, idź przez puszczę swego ciała. Jak dobry przyjaciel.
Bez wspomnień- tylko to co jest.
Tu. Teraz.
Takie- nie inne.
Twoje- nie ich, jego, jej. 

Kiedyś z dystansem- nigdy ze złośliwym uśmiechem, słuchałam czy czytałam o uważnym życiu. O przykładaniu wagi do tego co robię w danej chwili. 
Ceniłam swoją wielozadaniowość.
Dumna byłam z siebie, gdy szybko radziłam sobie z kilkoma czynnościami, jednocześnie słuchając radia i odpowiadając rzeczowo na pytania Absorberów. 

Ceni się to. 
Szybko, dużo, wiele spraw na raz.
Zwłaszzca kobiety- te co tradycyjnie nic nie robiąc siedzą w domu z dziećmi i hulaja na kilku etatach za dobry uśmiech, buziaka, ciepło w sercu- o ile to im służy. 

Oczywiście- życie niekiedy tego od nas wymaga. Nie pewno. 
Nie sposób spokojnie jechać autostradą 60 km na godzinę.... Czasem mus depnąć sobie w tyłek ostrogą i ruszyć z kopyta.
A jednak działanie - kiedy tylko to możliwe, oparte na skupieniu na tym, co robię w danym momencie- daje spokój. Wycisza. 

Nie umiałam zabrać się za medytację.
Siadałam. Plecy od razu mnie nawalały. Takie sprzężenie zwrotne. A może walka. O co?
Wstawałam zła.

Innym razem- medytacja na leżąco. Więc sen. Zawsze. Nie wiem kto mi powiedział, że tak można.
Ja nie mogę. 
I- nie można.

Ból.
Długa historia. Ponad 12 lat. 
Pięknie sie rozwijała.
Może kiedyś opowiem.

Wdzęczna jestem, że mi się przytrafił.
Inaczej- nie byłabym w tym miejscu swego życia. Z tymi doswiadczeniami. 
W procesie, który się wtedy rozpoczął i trwa. 

Teraz uczę się medytować.
Okazało się, że robiłam to też nieświadomie. Właściwie od jakiegoś czasu- praktykując swiadomie i nieświadomie uważność w ciagu dnia- medytowałam. 

Co jest takiego w tym?
SPOKÓJ.

Myśli okiełznane. Umysł bardziej stonowany, klarowny.
A jedak medytacja, uważność to nie wszystko. 
Jest jeszcze Joga, Ajurweda, Reiki. 
Trzy wspierajace mnie Siostry. 

Najwspanialsze Dary jakie mogłam otrzymać. 


 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz