Wiem, wiem...
Dziewczyn wiele- w tym Pacjan, Kretowata, Kama, pisało o zupie z dyni.
Z tym, że u mnie odpada na razie dodatek w stylu mleczka kokosowego tudzież imbirów świeżych....
Czy macie jakiś prosty przepis na dobą zupę z dyniolca?
Aha...no i blendera nie mam więc zupa- krem odpada...
.
czwartek, 5 grudnia 2013
środa, 4 grudnia 2013
Środa, czwartego.
Absmak czuję.
Sąsiadka się na mnie wypięła.
Nie dokładnie, ale- udaje, że mnie nie zna.
Chyba wiem czemu.
Ano temu, że pewnemu dobrze impregnującemu się panu, w złości lekkiej wyznałam, że owa sąsiadka czasem chyba śmieci puszcza z dymem.
Dajcie spokój.
Otwieram sobie okno wieczorem, żeby przewietrzyć,a tu miast świeżego paszowickiego powietrza z dechem Ducha Pustelnika, wpada mi smród węglowodorów- tu wcale nie aromatycznych.
Jak więc się nie wpieniać, gdy sąsiadka przeprowadza znaną polaczkom metodę segregowania odpadów na te, które spala się w dzień i te, które spala się nocą.
Że nie wspomnę, że mieszkając z młodymi i wnuczkiem, mają mniejszy kontener niż my!
U nas dostawiony większy (240 l) stoi obok naszego (kupiony), a w nim po 2 tygodniach uśmiecha się do mnie szary popiół z kotła. Gdybym miała pomieścić w mniejszym i popiół (i dyament :), i odpady- przyznałabym sobie medal.
Na razie przyznaję sobie wyróżnienie z tytułu utraty wagi.
Jeszcze nigdy nie wyglądałam tak dobrze w swetrze za zadek, w paski (sweter, nie zadek) i nie miała kompleksu, że mi on coś optycznie powiększa!
Wygramoliłam się z Absorberami z infekcji wirusowej, która nam znów przyprawiła gluty po pas i kaszle a la suchotnicy, ale już od poniedziałku dajemy czadu na dworze.
Pogoda przednia...była, bo w tej chwili za oknem chmurzyska usilnie próbują mnie wpienić.
Nooo...chyba, że zwiastuje to śnieg. Jestem za!
Wiem, że wielu będzie się pieklić, rzucać mięsem i pomstować, ale mam to głęboko w nosie.
Ba! Wiem, że będę odśnieżać, bo jestem teraz w domu i wcale mnie to nie przeraża.
Czasem zastanawiam się czy nie mam w genach jakichś zesłańców syberyjskich, bo im ciężej tym czasem bardziej mi się podoba- oczywiście tylko wtedy jeśli sobie z przeciwnościami radzę;)).
Albo to nie geny, tylko...głupota..;)
Na razie tylko z lekka nas przymraża, nawet nie na tyle, żeby węglarze mogli bez rwania darni i szastania błotem w koło wyjechać.
Wczoraj przyjechał upragniony węgiel.
Z nowego składu. 26 kJ, orzech. Po obejrzeniu z bliska- orzeszek raczej, ale cóż- najtańszy.
Całe 649 pln za tonę.
Zobaczymy ile wart jest ów opał.
Drewno za czas jakiś.
Na razie idą resztki płotu. Próchno, bo próchno, ale ratuje.
Zaraz przypominam sobie uchwałę krakowskich radnych o zakazie palenia w domowych kotłach węglem.
Ustala się czas przejściowy na dostosowanie domowych źródeł ciepła. Znaczy- wchodzi w rachubę gaz i prąd. Kominki opalane drewnem zostają, ha, ha....
Absorbery mnie wykańczają czasem.
Totalne stereo.
Jedno w jedną stronę, drugie - w drugą.
Wiem, że czas to odległy, ale ostatnio zastanawiam się, jak im będzie szła nauka w szkole.
Jaki poziom osiągnie polska oświata i metody ogłupiania dzieci, a później młodzieży...
Ile spocznie na nas, rodzicach, by wypuścić z gniazda mądre i radzące sobie dziatki?
Ufam, że jakoś się uda.
Ano...mam nadzieję, że nie dołączą do rzeszy, obecnych już analfabetów, którym drzewiej kojarzy się z drewnem, a kondominium (choć samo słowo i ten, który go użył wywołuje we mnie dość ambiwalentne uczucia) jest minimalną formą zabezpieczania się przed seksem.
wtorek, 26 listopada 2013
Miałam nie pisać, ale...wyróżnienie od Ilony ze Skarbnicy Przyjemności....
Ica ze Skarbnicy Przyjemności napisała w komentarzu do mojego poprzedniego wpisu tak:
Dostałam nagrodę - Liebster Blog Award. Jednak nagroda zobowiązuje do udzielenia odpowiedzi na 11 pytań i wskazania 11 blogów, które nominuje się do otrzymania tejże narody. Blogi te mają być godne polecenia i odwiedzania. Według mnie taki jest Twój blog, więc przekazuję nagrodę w Twoje ręce. A teraz czas na Ciebie! :))
Pozdrawiam cieplutko,
Ilona
P.S. Moja lista pytań:
1. Jakie jest Twoje pierwsze skojarzenie z polską wsią?
2. Bez jakiej rzeczy nie wyobrażasz sobie życia?
3. Jaka jest Twoja najczęstsza myśl tuż po przebudzeniu?
4. Książka, którą poleciłabyś w przyszłości (tej dalekiej lub nie) swojej dorosłej córce?
5. Co znajduje się w Twojej torebce?
6. Do której postaci literackiej bądź bohaterki serialu lub filmu jesteś podobna?
7. Jaka jest najpiękniejsza chwila Twojego życia?
8. Co najbardziej cenisz w ludziach?
9. Skąd pomysł na nazwę bloga?
10. Jaka jest Twoja popisowa potrawa?
11. Kim chciałaś być w dzieciństwie i dlaczego?
Dostałam nagrodę - Liebster Blog Award. Jednak nagroda zobowiązuje do udzielenia odpowiedzi na 11 pytań i wskazania 11 blogów, które nominuje się do otrzymania tejże narody. Blogi te mają być godne polecenia i odwiedzania. Według mnie taki jest Twój blog, więc przekazuję nagrodę w Twoje ręce. A teraz czas na Ciebie! :))
Pozdrawiam cieplutko,
Ilona
P.S. Moja lista pytań:
1. Jakie jest Twoje pierwsze skojarzenie z polską wsią?
2. Bez jakiej rzeczy nie wyobrażasz sobie życia?
3. Jaka jest Twoja najczęstsza myśl tuż po przebudzeniu?
4. Książka, którą poleciłabyś w przyszłości (tej dalekiej lub nie) swojej dorosłej córce?
5. Co znajduje się w Twojej torebce?
6. Do której postaci literackiej bądź bohaterki serialu lub filmu jesteś podobna?
7. Jaka jest najpiękniejsza chwila Twojego życia?
8. Co najbardziej cenisz w ludziach?
9. Skąd pomysł na nazwę bloga?
10. Jaka jest Twoja popisowa potrawa?
11. Kim chciałaś być w dzieciństwie i dlaczego?
Miałam na razie odpuścić pisanie- o czym już dziś zdążyłam Wam skrobnąć (klepnąć?), jednak ten wpis mnie zmobilizował.
Ano- choćby dlatego, żeby podziękować Ice za przyznanie nagrody Liebster Blog Award.
A więc- dziękuję!
Jest mi miło, że rzesza podglądaczy się powiększa i to mnie może zmobilizuje żeby jednak dawać znaki życia a nie taplać się w swojej ostatnio smutnej perystaltyce życia.
Problemu z pytaniami nie będzie. Gorzej, bo chyba z wytypowaniem kolejnych, uznanych przeze mnie za godne- to już insza inszość. Także wybaczcie...nie będę się powtarzać...
Siedzę wciąż w tych samych klimatach Blogiń i Bloginek, jest też parę Rodzynów ;), nie poszukuję nowych, bo i tych, u których mi miło bywać jest dużo i ogarnąć to po dłuższej przerwie jest ciężko.
Swoją drogą, kto nie zna Ilony ze Skarbnicy Przyjemności- zapraszam serdecznie!
A teraz do meritum....
1. Jakie jest Twoje pierwsze skojarzenie z polską wsią?
Pierwsze- ciężka praca. Potem- w zależności od ludzi i regionu- piękno lub brzydota.
2. Bez jakiej rzeczy nie wyobrażasz sobie życia?
2. Bez jakiej rzeczy nie wyobrażasz sobie życia?
Rzeczy- materialnej? Ano... mimo wszystko książki...;) Obecnie- bez zapałek. Bez nich kotła nie rozpalę :)
3. Jaka jest Twoja najczęstsza myśl tuż po przebudzeniu?
3. Jaka jest Twoja najczęstsza myśl tuż po przebudzeniu?
Kiedy wreszcie... (i tu jest miejsce na intymnia, a to...zbyt osobiste).
4. Książka, którą poleciłabyś w przyszłości (tej dalekiej lub nie) swojej dorosłej córce?
4. Książka, którą poleciłabyś w przyszłości (tej dalekiej lub nie) swojej dorosłej córce?
M. Woodman "Ciężarna dziewica".
5. Co znajduje się w Twojej torebce?
5. Co znajduje się w Twojej torebce?
Wiele tego...
Kalendarzyk, długopis piszący, długopis niepiszący, portfel, stare paragony, stara grzechotka Nadki, Ibuprom, No-Spa, pomadki, zapalniczka (w razie czego), ostatnio- pielucha jednorazowa, chusteczki wilgotne z przeznaczeniem do tyłka Absorberki.
6. Do której postaci literackiej bądź bohaterki serialu lub filmu jesteś podobna?
Sama nie wiem. Chyba jestem jak ta.. motyka, co się na Słońce porwała :)
7. Jaka jest najpiękniejsza chwila Twojego życia?
7. Jaka jest najpiękniejsza chwila Twojego życia?
Jak powiem, że chwile pierwszego kontaktu z Absorberami- będzie to trywialne. Ale tak było. Ponad to...mój pierwszy raz w Śnieżnych Kotłach.
8. Co najbardziej cenisz w ludziach?
8. Co najbardziej cenisz w ludziach?
Prawdomówność, empatię, wrażliwość na przyrodę i krzywdę zwierząt, ale też pracowitość, optymizm i radość z małych spraw i rzeczy.
9. Skąd pomysł na nazwę bloga?
9. Skąd pomysł na nazwę bloga?
Myślałam....że to moja ostoja będzie. A Tupaja...hmmm... wiewióreczniki są fajne :) a i nazwa taka z..przytupem. A taka byłam, tylko...coś mnie zmieniło...Mam nadzieję, ze to chwilowe.
10. Jaka jest Twoja popisowa potrawa?
10. Jaka jest Twoja popisowa potrawa?
Gotuję raczej banalnie. Popisowo raczej nie. Mam parę sprawdzonych, smakujących wielu osobom dań. Co dziwne... z mięsa, do którego stosunek mam ambiwalentny. Dobrze wychodzą mi zupy- pomidorowa, ogórkowa, krupnik.
11. Kim chciałaś być w dzieciństwie i dlaczego?
11. Kim chciałaś być w dzieciństwie i dlaczego?
Koniem, psem. Potem królem Arturem. Tym ostatnim szkoda, że nie zostałam :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)