.

.

wtorek, 16 grudnia 2025

Uwaga! Konkurs!

 Kochani, dzisiejszy poranek ujął mnie przymrozkiem- spodziewanym w grudniu, za to czymś zupełnie niespodziewanym - w przedpokoju. 

Domyślam się kto i co, a Wy?




Ogłaszam konkurs na krótką historię tego, co mogło się zdarzyć w dzisiejszy poranek... 

Najlepsza historia zostanie nagrodzona!

Proszę pisać do piątku 19 grudnia, abym mogła wysłać nagrodę i by dotarła ona przed Świętami. 

Zapraszam do zabawy!

piątek, 7 listopada 2025

Boberek- ścieżka edukacyjna - mozaika kolorów, fitoncydy i moc lasu

 Pierwszy raz przeszłam się nią z K. Mieszka we wsi obok. Olszyna Dolna, na trasie Lubań- Gryfów Śląski. Ode mnie niespełna 10 km, 15 minut przy bezkorkowym mieście i jestem na miejscu. 

Dziś szłam z Absorberem Trzecim, ale odwrotnie. Zaczęłam od wejścia bliżej wiaty- zadbanej, jeszcze nie zniszczonej przez lokalsów i przyjezdnych. Oby jak najdłużej trwała. Jest obszerna, ma ławy, obok miejsce na ognisko, naostrzone badyle plus opał przygotowany. 

Wiata jest na trasie ścieżki edukacyjnej na terenie lasów Nadleśnictwa Świeradów. Lasy ciekawe nawet nie włażąc za bardzo- co zapewne uczynię kiedy sama będę tam łazić, sporo buka, świerk, sosna, brzoza, lipy i dęby. Miejscami górki i dolinki, małe wąwoziki, olszyny z wodą. Na trasie - zbiorniki retencyjne z naturalną roślinnością szuwarową, wzniesione jeden wyżej drugiego. Po drodze - dawne miejsca bytowania bobrów z zachowanymi, uschniętymi już w wyniku ich aktywności -drzewami. Ścieżce towarzyszą tablice edukacyjne, całkiem porządne i treściwe. Choć.... kiedy stoisz i czytasz o wartości lasu, a mijasz wysokie na 3 m ściany ze ściętych drzew- robi się trochę strasznie. Nie będę znów pisać o rozmiarze wycinek- wszyscy to widzą, nic się nie zmienia. A to nie jest normalne jak zawsze pozyskanie. 
Trochę świerka suchego widać, ale są miejsca, gdzie widać ma się dobrze.  Droga nie jest za bardzo zryta- ale to nie przez wzgląd na delikatność zrywek- tu też wjeżdżają potwory harwastery i inne potwory do rzezi drzew. Tylko droga po prostu pięknie utwardzona i tylko miejscami, przy wilgotniejszych siedliskach i w obniżeniu terenu mieliśmy mały kłopot z przejściem. 

Generalnie spacer tą ponad 3 km trasą jest bardzo przyjemny. Nie jest płasko- rzeźba zróżnicowana, siedliskowo też ciekawie. Dziś grała jesień na kolorach więc było pięknie.  Planują powroty- zimowe, aa najbardziej czekam na wiosnę. 













niedziela, 19 października 2025

Leszek Możdżer, jabłka i piękne okoliczności jesienne

Nie będę się zanadto rozwodzić, ale to był weekend!

Lubański Dom Kultury obchodzi w tym roku swój jubileusz 80 lat istnienia. Sporo się dzieje, spektakle, 

recitale i koncerty.  Niewiele do tej pory z tego korzystałam, bo ciągle cos, albo nie dla mnie - ale ten koncert był mój. Leszek Możdżer. Jak wiecie to jeden z moich ulubionych muzyków i kompozytorów jazzowych, ponadto nieprzeciętny Człowiek, myślący bardzo podobnie jak ja, kierujący się podobnymi wartościami. Rzutem na taśmę zdobyłam bilet i w sobotni wieczór zasiadłam na sali. On- jak zwykle boso, piękne aranżacje utworów- zarówno jego kompozycji, jak i Komedy czy Danielssona. Urokliwe dygresje dotyczące życia, wartości- uwielbiam w nim to. Kiedy okazało się, że podpisuje płyty, kupiłam jedną z niewielu których nie posiadam i - stanęłam po autograf, a znajoma zrobiła mi pamiątkowe zdjęcie. Chwila rozmowy. Cudowny wieczór!



Sobota porankiem i południem - spędzona za granicą, w szkółce drzew i roślin ozdobnych w Lobau. Przywieźliśmy 5 jabłonek, które zostaną posadzone zamiast paru leszczyn. Miejscówka ładnie zorganizowana, dzień otwarty- sporo ludzi, ale było w czym wybierać. Postawiliśmy na złote renety, jest i parę wcześniej dojrzewajacych- do zapylania dobranych odmian lokalnych. Na stołach wyłożono kilkadziesiąt odmian jabłek, grusz. Wyglądało to przepięknie. Spokojnie można było obwąchać i pooglądać. 
Ceny- cóż, za drzewka wysokie na 1,8 trzeba zapłacić 34 euro. 
Starsze są dyszkę droższe. 
Jeśli kto ciekawy miejsca to klik do szkółki











Dziś- nie gorzej, spotkanie ze znajomymi w Pobiednej i spacer. Piękna jesień na pograniczu polsko- czeskim.