.

.

wtorek, 13 stycznia 2015

Prosta zasada...

... było przedszkole- jest chorowanie




19 komentarzy:

  1. Tak, niestety ogólnie znana zasada.
    Z kolejnymi latami wpisuje się inną nazwę placówki.
    Weronika dopiero ok, 10 roku zaczęła się elegancko bronić przed szkolnymi infekcjami.
    Śliczne zdjęcie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Ech, nie przerażaj mnie...Choć jak sobie przypomnę swoją podstawówkę...;)

      Usuń
    2. łe. przerąbane.
      W okresie dojrzewania też są podatne na choróbska...
      dobrze, że już o tym zapomniałam.
      Dwa takie same, w światełku^^

      Usuń
  2. No janiolki jako zywo! Jakie aureole! :)))
    Zdrowka! :***

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale uchwyciłaś moment:)) Absorbery pewno nie tęsknią za przedszkolem? Mój nigdy nie tęsknił......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie,Młody ostatnio się cieszy, bo w domu "cicho, nikt nie przeszkadza mu budować (samoloty z klocków)"
      :)
      Absorberka się cieszy jak jedzie. Jak zostaje- też się cieszy. Ugodowa dziewczyna ;)

      Usuń
  4. To w takim razie duuużo zdrowia dla Absorberów i dla Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Super zdjęcie ;)
    Jest szansa, ze to skończy się razem z przedszkolem. Bylebyś nie trzymała ich pod kloszem (wiem, że nie trzymasz ;-)) i hartowała, kiedy się da.
    Zdrówczka Wam życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hartowanie niestety nie daje gwarancji niezłapania wirusa od koleżanki/kolegi z przedszkola...:(

      Usuń
  6. Niestety tak bywa z chodzeniem do przedszkola.Zdrówka dla dzieciaczków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blaski i cienie, niestety...
      Uściski!

      Usuń
  7. "prosta zasada" i wciąż aktualna, aż do bólu...
    pozdrawiam zatem mocniej

    OdpowiedzUsuń
  8. Tupajo nie wiem czym inhalujesz ale u mnie w pierwszym "bojowym" roku przedszkola non stop leciała sól fizjologiczna… Cudownie pomaga, zero objawów niepożądanych;) Zdrówka dzieciom!:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdjęciu trwa inhalowanie fizjologiczną właśnie, ale od dziś niestety lekki rozkurczacz i coś na "rozrzedzenie surfaktantu" :), a wszystko w soli skąpane.
      Pozdrowienia!

      Usuń
  9. Jakiż znajomy widok dla mych oczu (inhalacje) i jakże znajomy stan rzeczy! Ja już po prostu wiem, że lada moment Młody znów coś przyniesie... On będzie zachwycony oczywiście, bo tak jak Twój "w domu ma ciszę i spokój"! :D

    OdpowiedzUsuń