.

.

czwartek, 13 marca 2014

Bratki moje, bratki...i Garip chorujący.

Zostałam obdarowana bratkami.
I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że nie miałam pomysłu gdzie je posadzić, żeby się nie zmarnowały, ale... jakoś się udało.

Bardzo lubię te kwiaty.
Niby niepozorne i pospolite, a jednak mają urok.

Czasem zdaje mi się, że jak się nad nimi nachylisz, to najzwyczajniej na świecie się na ciebie gapią!





Przy okazji kursowania po ziemię do doniczek odkryłam swoją własną i niestety jedyną i troszkę bidną- przylaszczkę



Mrówki też się na coś przydają. Rozsiewają mi fiołki co jest zdecydowanie bardzo pozytywnym przejawem życia tych czasem irytujących stawonogów.



Niestety, chyba złe miejsce wybrałam dla Ondraszowych krokusów , bo taka jedna mizerotka wylazła na razie...



Garip biedny, ze schorowanym nochalem....Czekam na poprawę....On zapewne też. Już ma mnie dość. Codziennie rozdziawiam paszczę, wrzucam tabletki, potem faszeruję antybiotykiem ....
Widać po nim, że nie czuje się najlepiej.


Z nosem znów tak źle jak pełnią lata....:(

25 komentarzy:

  1. Biedny nochalek Garipowy. Tak wygląda na psim nosie toczeń? I skąd to pies łapie?
    Poważnie już w lasach kwitną przylaszczki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Etiologia choroby jest sporna. Niektóre źródła podają, że jest uwarunkowana genetycznie plus odgrywa rolę wirus. Generalnie jest to typowa choroba autoimmunologiczna i tu organizm atakuje gł. tkanki na pograniczu błon śluzowych i skóry. Promieniowanie UV indukuje niestety te chorobę.
      Nie dowiedziałam się niestety czy któryś z psów tej rasy też choruje. Są rasy szczególnie podatne, m.in. owczarki collie (tzw. "nos collie"), ale jak widać nie jest ona zarezerwowana dla nich tylko...

      Przylaszczka zakwitła u mnie pod domem :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Na pewno swędzi... Teraz, na tych "sterydach" w większej dawce, prawdopodobnie może mieć jakieś bóle brzucha (od wątroby). Dlatego, pewnie za tydzień będzie kontrola enzymów wątrobowych, żeby nie dopuscić do stanu jak w zeszłym roku.

      Usuń
  3. Bidul...
    a krokusy może nornice zeżarły - sadziłaś w koszach czy na rympał w ziemi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez koszyczków. Myślę, że gleba nie bardzo... Dziś drugiego spotkałam, ale maniunie taki są....

      Usuń
  4. A juz bylo tak dobrze! Leczac nochala, rujnujesz mu watrobe i wlasciwie nie bardzo wiadomo, ktore zlo jest mniejsze. Bardzo wspolczuje Wam obojgu. :(

    OdpowiedzUsuń
  5. A może byś spróbowało to
    http://zielonyklub.pl/olejki-eteryczne/oregano-olejek-eteryczny.html
    Jest to najsilniejszy olejek antyseptyczny, zabija wszystkie bakterie i wirusy.
    Lepszy od antybiotyków.
    Postępować ostrożnie jest tak silny.
    Smarować na jakiejś bazie, najlepiej na żelu aloesowym

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z nochalem kłopot, bo co nie pomaziam to zlizuje...Miejscowo można też maścią z wit. A, a chyba zacznę z nagietkiem, a właściwie maceracie z płatków w oliwie made in Moja Mama. Tylko czasem nagietek uczula...
      Generalnie paskudę trzeba leczyć "sterydami" choć na pewno naturalne metody jako uzupełnienie nie zaszkodzą.

      Usuń
  6. Szybkiej poprawy zdrówka życzę Garipowi.Bratki uroczo wyglądają.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Biedny pies...
    A bratki uwielbiam w minionej epoce było ich pełno, a to epoka mojego dzieciństwa:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No... to u mnie czas się cofnął ;)

      Usuń
  8. Te kwiatki w butach są super, też tak mam zamiar zrobić, ale nie wiem czy u mnie na zamiarach się nie skończy.
    Zdrówka pieskowi życzę, mam nadzieję że nic bardzo poważnego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te buty to kolejny eksperyment. Nasturcje nie dały rady. Ale może był to wynik złego miejsca (skarlałe jakieś i zeżarły je mszyce w końcu).
      Co do Garipa...leczenie trwa niestety całe życie...

      Usuń
  9. Biedny ten nochalek :( Okropność te choroby zwiarzaków..
    A bratki uwielbiam. One się gapią :) Nigdy nie mogę się zdecydować, które podobają mi się najbardziej. Cudnie wyglądają w kamaszach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Choroba zwierza to jak choroba bliskiej osoby.

      Ja też niezdecydowana choć... chyba jednak żółte i te najbliżej bratkom polnym- żółto- niebieskie.

      Usuń
  10. Biedny Garip i biedna Ty! Wszystko tak samo, jak u ludzi ....
    Skutki uboczne leków wyniszczają wątrobę, nerki, żołądek.
    Straszne to.
    Doniczki na bratki superowe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Człowiek się przejmuje i wyrzuca czasem, co źle zrobił, czy czymś zaszkodził, że psisko choruje. Chciałoby się nieba przychylić, a tu- blade poślady...
      Mam tylko nadzieję, że po apogeum da się obniżyć dawkę tak, by byłą minimalną leczącą i najmniej doskwierającą wątrobie i nerkom.

      Usuń
  11. Też lubie te bratkowe oczy... i to własciwie jedyne kwiatki, które jak dotąd posadziłam u siebie... a i teraz po zimie, nie wiadomo skąd... już wystawiają swoje ciekawskie oczy, te u Ciebie w starych butach super!
    psi nochalek taki biedny... oby szybko wydobrzał!

    OdpowiedzUsuń
  12. Tupajko pomyślałam, że Ci się może przydać:

    http://wedrujacaradosc.blogspot.com/2014/03/budowa-kurnika.html

    OdpowiedzUsuń