.

.

wtorek, 3 marca 2015

Kwiaty motylowe i ćmie* -entomogamia- odsłona pierwsza

Właściwie do wiosny i szału kwiecia jeszcze daleko, ale tak jakoś pobrzmiewa mi jeden z komentarzy Megi w temacie zeszłorocznej Gardenii i tego, że niektórzy zapominają, że ogrody przyjazne owadom to ogrody z roślinami karmowymi. Nie domki, nie schowki, tylko kwiaty- źródło pyłku i nektaru dla owadów. 
Oczywiście wszelkiego rodzaju tworzone przez nas schronienia dla pszczół samotnic czy owadów pożytecznych w ogrodzie to fantastyczna sprawa, ale to uzupełnienie w najważniejszym- w bogatej bazie pokarmowej.
Nie byłabym sobą, gdybym nie sięgnęła do swojej głowy, potem na półkę i do jednej z ulubionych pozycji Szafera. Wraz z  Haliną Wojtusiakową popełnili "Kwiaty i zwierzęta", a tam moc informacji, pewnie można by je uaktualnić, ale pewne sprawy są niezmienne.
Oczywiście najbardziej interesujący mnie rozdział to entomogamia czyli zapylanie kwiatów przez owady. 

Jak wielu z Was pewnie się domyśla istnieją swoiste związki pomiędzy gatunkami czy rodzajami roślin, a owadami. Są kwiaty chrząszczowe, muchówkowe, błonkówkowe, motylowe oraz związane z innymi grupami stawonogów w tym pajęczaków, pluskwiaków czy innych.

Jako, że motyle mnie łechcą dziś trochę o kwiatach motylowych.
Generalnie kwiaty te można podzielić na te, które zapylają motyle dzienne oraz te, na których żerują ćmy.
Te pierwsze mają barwy jaskrawe, przykuwając wzrok, dość ciemne, a więc czerwone, pomarańczowe, żółte, niebieskie, purpurowe i fioletowe.Wskaźniki na kwiatach są wyraźne i żywo zabarwione. Silniejszy zapach nie jest regułą. Zamykają się też one przed nocą.

Kwiaty zapylane przez ćmy nie maja nigdy barw ciemnych i jaskrawych; ich kolory są zawsze jasne: białe, żółtawe, bladolila, bladoniebieskie, różowawe. Takie zabarwienie umożliwia maksymalne odbijanie skąpych  promieni świetlnych w nocy, dodatkowo kwiaty kontrastują z otoczeniem. Wskaźników na listkach kwiatowych brak. Kwiaty "nocne" charakteryzują się często odurzającą wonią, która zwabia owady nawet ze znacznej odległości (maciejka moja kochana).
Motyle nocne mają lepiej rozwinięty zmysł powonienia niż gatunki dzienne. Większość z nich- jak np. zawisakowate, dobierają się do kwiatów bez zasiadania na nich. Podlatują już z wyciągnięta ssawką.
Przykładami kwiatów ćmokolubnych są różne gatunki tytoniu czy kielisznik. 

Do właściwych kwiatów motylich flory Polski należą jednoliścienne o dużych i jaskrawo zabarwionych kwiatach z rodzin liliowatych i amarylkowatych. Zwłaszcza lilia bulwkowata wymaga motyli o długich ssawkach i tu radzą sobie dostojki (Argynnis),motyle z rodzaju  czerwończyk oraz rusałki z rusałką pokrzywnikiem na czele.
Spośród roślin dwuliściennych najczęściej zapylanymi przez motyle dzienne jest rodzina  goździkowatych, zwłaszcza  rodzaj goździk, mydlnica, lepnica, bniec, firletka, smółka, kąkol. 

Kwiaty zapylane przez motyle, nie mające długiej rurki kielichowej lub koronowej przystosowują się inaczej. Z promienistych stają się grzbieciste, a jednocześnie jedna część okwiatu przekształca się w długą ostrogę, kryjącą w swym wnętrzu słodycz kwiatową. Takiego rodzaju kwiaty mają niektóre storczyki, np. koślaczek stożkowaty czy gółka długoostrogowa.
Roślinami zapylanymi wyłącznie przez ćmy są biało kwitnące lilie, narcyzy czy podkolan biały  Platanthera bifolia.

Serwujące tylko dla ciem są także kielisznik zaroślowy, lepnica zwisła. 
Kielisznik zapylany jest przez jednego z najlepiej wyposażonych... hrehre w ssawke zawisaka (o. 8 cm długości ssawki)- zawisaka powojowca Agrius convonvuli.



Spośród roślin ogrodowych zapylanych przez ćmy należy wiciokrzew przewiercień, różne gatunki tytoniu, gardenii czy dziwaczka.
Wartym uwagi jest też fakt, że różnice w budowie kwiatów oczywiście mogą determinować rodzaj zapylacza, ale u motyli zaobserwowano także to, że mają też "swoje" rośliny, które przedkładają nad inne.
I tak, zapewne wielu z was widziało pazie żeglarze na bzach lilakach, zawisaki lubią floksy, niektóre sówki (motyle nocne z rodz. Noctuidae , ale często podlatujące z wieczora) lubią kwiaty żmijowca, a kraśniki przepadają za kwiatami z rodziny złożonych i szczeciowych.
Błyszczka jarzynówka  Autographa gamma z kolei przepada za goździkiem kartuzkiem.

Poza tym, wiele kwiatów odwiedzanych jest przez różne owady. Stołują się na nich i motyle, i błonkówki, a nawet muchówki.
Nie wspomniałam o budlei, która chyba jest sztandarem powiewającym i wołającym motyle z daleka. Obce to...no, ale na bezrybiu... Do tego jeżówka, rutbekie, moje ulubione macierzanki (podobnie jak maciejka- na literkę "m"). 
Megi pewnie może wiele podpowiedzieć w kwestii doboru odmian i dalszych przykładów przeze mnie nie wspomnianych.
Warto mieć je w swoim ogrodzie i cieszyć oko motylą bracią.
Jesienią, kiedy niektóre motyle szykują się do zimowania jako imago (owad dorosły), podjadają bez wybrzydzania. Wtedy już liczy się każdy kwiat oferujący pożytek do przetrwania zimy.


*
Polonistki wykształcone proszę o korektę:
kwiaty ćmowe czy ćmie?
:)

9 komentarzy:

  1. ja wszystko rozumieć, ale ja się bać :)
    motyle lubię, do ręki wezmę, ale ćmy.. ni chu chu, brzydzę się
    co do pytania- nie wiem, ale jak byłam dzieckiem mówiłam "ciuma" więc może kwiaty ciumowe ?? ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. kwiaty ciemne !
    Ładnie opowiedzialaś o motylkach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobają mi się te zwisaki, jak małe koliberki; pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. A nie może być zwyczajnie, kwiaty dla ciem?Czekam już na motyle i ćmy.
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię ćmy - towarzyszki letnich nocy - o nich jeden z moich zeszłorocznych postów.
    Dzięki za fachowe informacje - warto pomyśleć o kwiatach dla towarzyszek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ ciekawy wpis, nie wiedziałam ,że takie są zależności ??

    OdpowiedzUsuń
  7. O mamo - głowa mała. Ale ja też za ćmokami nie przepadam. Jakoś takoś strachowate są ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Najpewniej ćmokolubne - śliczne słowo! Polonistką nie jestem, jestem inną "istką", ale podejrzewam, że ani jedno, ani drugie, tylko "dla ciem" - jako rzecze Owieczka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jejku do wiciokrzewa mojego, wieczorem przylatywały takie wielkie ćmy, słychać było ich terkot skrzydełek, pięknie spijały nektar, tak dostojnie, jakby smakowały. Mam je nagrane na filmie i fajnie wyglądają w zwolnionym tempie.

    OdpowiedzUsuń