.

.

niedziela, 19 stycznia 2014

Kretowata ma gołą, Tupaja- leśną....

Nie mogłam.
I nie będzie to post o rzyci.
Kiedy u Kretowatej zobaczyłam Jej Babę Gołą  o TU, stwierdziłam, że dłużej czekać nie mogę. 
Że ONA nie może.
Oto ona, Leśna Baba:


Baba ma motykę przerzuconą przez ramię i muchomora u stóp...
Dobrze, że nie inne fungi między palcami...

Przy okazji przypomniałam sobie jeden z dziwnych prezentów, właściwie nie na miejscu. 
Może by taki konkursik rozpisać?

Macie jakieś swoje przykłady?

Mój jest wielce nieedukacyjny.
W wieku 11 lat otrzymałam, za dobre wyniki i wzorowe zachowanie książkę "Wrzuć w ogień jak zielsko" Detreza.



Nie czytałam, bo w tym wieku preferowałam Karpowicza, Curwooda i Londona.
Mój 7 lat starszy Brat przeczytał...

Dopiero w wieku bardzo nastoletnim odświeżyłam tę lekturę... pełną ognia, nie z ogniska raczej. Wszelkiego rodzaju uciechy cielesne. Nawet chyba, o ile mnie pamieć nie myli, także homoseksualne.


Kto to kupił dziecku w takim wieku?
Nauczycielka pewnie miała pewną pulę do wydania i już.
Ciekawe czy tylko mnie trafiła się taka perełka (nota bene fajnie się czyta :D ).







23 komentarze:

  1. Wstrętna baba, oj jaka wstrętna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm...no to ładnie. Już wiem co o tym...wszystkim myśleć :D

      Usuń
  2. W konkursie na kicz wygrałaby z Babą Kretowatej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dorownuje niewatpliwie uroda tej golej, jedna warta drugiej :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. baba fajowa.....choc ja nie mam takiej, ale w spadku po Walerii pozostał marynarz, którego L. nie trawi. Ale marynarz stoi "za szkłem" w Moim pokoju...
    co do ksiązki , kupiłam dawno temu mojej 6 letniej pierworodnej, uwielbiającej czytać jako przezent Opowieści Szeherezady, no i musiałam później tłumaczyc co to jest nałożnica kalifa itd....
    serdeczności..

    Wrózkę tez mam i z przyjemnościa poznałam bliżej Rogata Owcę...

    http://leptir-visanna6.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojacie, a co ONA trzyma w brudnej rąsi? Ta baba? Winogrono?
    Fajną POZYCJĘ Ci dali za zasługi, widocznie uznali Cię za wystarczająco rozwiniętą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, grono winne ma .
      Z dojrzałością- jak najbardziej. Może matematyca wiedzała o mojej tfurczosci literackiej na polskim, hmmm

      Usuń
  6. Literatura nigdy nie szkodzi, o ile jest dobra - więc moja matuś nie protestowała, gdy w podstawówce Naną się zaczytywałam;)
    A Baba znakomita, chociaż moja chyba bardziej wyluzowana;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nana? Toż to dla przedszkolaków!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od czegoś trza zacząc, jak się jest w czwartej klasie;)

      Usuń
    2. A co było potem? W temacie?

      Usuń
  8. A mnie pogoniła ścierą za to, że czytałam książkę pt "Zakochany", książka była o chłopcu zakochanym w lesie, który chciał zostać leśnikiem..........

    OdpowiedzUsuń
  9. ;-)))
    Dobra książka ...
    A Baba Leśna jest extra :-)
    Toż to sztuka , aby taką Babę zrobić :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaką trzeba mieć wyobraźnię :)

      Usuń
  10. Baba nieziemska. Dlaczegoś nie wysłała jej portretu? Napatrzeć się na tę fizis nie mogę.
    Dlaczego mi nikt takich "bab" nie prezentuje? Buu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku o niej nie pomyślałam chociaż gapi się na mnie jak siedzę przy lapku.
      Babę, jak chcesz mogę Ci podarować :) U mnie w łapie tylko bransoletki trzyma i kurz bierze na klatę :)

      Usuń
  11. Jedna drugiej warta. :) Nie powinny żyć osobno, jakoś zejść się muszą. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Będąc w szóstej klasie podstawówki chciałam z koleżanką kupić koledze coś dorosłego na urodziny, coś poważnego. Chodziłyśmy po sklepach i nic nie mogłyśmy znaleźć. W końcu znalazłyśmy figurkę przecudnej urody. Porcelanową pielęgniarkę z wielkim biustem, wypiętą pupą i mini spódniczką. Nie wiem jak mogłam wpaść wtedy na tak głupi pomysł. Ta figurka była kiczowata i okropna, to był bardzo głupi prezent!

    OdpowiedzUsuń
  13. Moja koleżanka gdzieś tak w 6 klasie podstawówki dostała od rodziców na urodziny podkoszulek w uroczymi króliczkami.
    Dopiero po jakimś czasie zauważyliśmy, że króliczki pokazane są w różnych pozycjach i to zawsze w parach :) Z przodu, z tyłu, do góry nogami... itd... cala królicza Kamasutra :)))
    Koleżanka już nigdy więcej w tej koszulce do szkoły nie przyszła....

    Bardzo mi miło w Twej ostoi, przysiądę na chwilkę :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. ha... a ja mam... Leśnego Luda... hihi

    OdpowiedzUsuń