Ubiegły rok byłam zajęta różnymi tematami, ale motywem przewodnim były trzmiele. Za sprawą Klubu Trzmieli- Stowarzyszenie Natura i Człowiek, które to organizowało badania z udziałem wolontariuszy, udało nam się wykonać kawał dobrej roboty.
Kto ciekaw- niechaj czyta










Lubię obserwować trzmiele, a jeśli uda mi się zrobić dobre zdjęcie, to staram się oznaczyć gatunek. Najbardziej niezwykły gatunek jaki widziałam to był trzmiel rudoszary, w parku, w środku miasta.
OdpowiedzUsuńW moim ogrodzie też jakieś mieszkają z czego jestem bardzo zadowolona. Kocham je! Nie to za mało powiedziane - uwielbiam je :D
OdpowiedzUsuń