.

.

wtorek, 5 lutego 2019

Śnieżaście

No i doczekaliśmy się.
Białej Kołdry.
Nie trzeba ciagnąć na swoją stronę. Starczy dla każdego.

Trochę nas z zaskoczenia wzięło.
Dzień poprzedni na plusie i osiem- rankiem- 15 cm śniegu.
I zmiana planów.
I Ktoś się zaśmiał.

Na spokojnie i z elastycznością dżdżownicy, przyjęliśmy ten inny plan i z radością spędziliśmy czas wspólnie, ale inaczej.

A potem już tylko i aż czasowe napady tfurcze i drewno, i ptaki.

Duży

Głuszec

Uszatka

Cała ferajna...prawie ;)


A potem wyjść i popatrzeć.
Na zimę, na Dom, na życie, które jest i śpi, ale czuwa.

Połowicznie już wczoraj spłynęło, zanim chycił go mróz


Moje fraxinusy, które kocham. 
Życzę im jaknajlepiej....

Oby cień Ich był zawsze

Pokręcona wierzba- nie nasza, ale lubię.

Dwa dachy, dwie jakości i woda
Źwierzyniec żyje.
Choć Dziefczynkom w nogi zimno. Mało wychodzą.



Za to Maszung- niezniszczalna pogromczyni ringo- całkiem odwrotnie.



niedziela, 6 stycznia 2019

Odwieczna prawda- co się zrodziło- umrzeć musi. Perła.


Wczorajszy dzień zaczął się smutno. 
Umarła  Perła.
Ostatnia z dwóch córek Oli.
Już dość cieżko się poruszała. 
Widać było, że nie jest w dobrej formie- oprócz masy, bo chuda nie była. 

Prócz wyróżniającego się wyglądu była kontaktową Znosicielką.
W hierarchii całkiem wysoko, pod koniec życia traktowana z szacunkiem.
Stąd też myślę znaczna waga, bo żadna z kur nie przeganiała jej od jedzenia.
Nawet Zdzisław vel Zaraza Ziemniaczana,  jakby też jej folgował.

Nieuchronność odchodzenia...



Szkoda tylko, że żyją tak krótko.
Miałam nadzieję, że jako "urodzona" tu, nie w wylęgarni miała szanse na dłuższe życie. 
Na niej kończy się historia kur Olkowych.

Podobnie jak reszta Dziefczynek, myślę, że miała dobre życie. 
Może wiecej trawy i jakiś sad by się przydał, ale źle jej raczej nie było.
Zniosła jajko -to zniosła, nie- to nie.
Bez napinki. 
Zasnęła wśród swoich. 

Absorberka, jak zwykle na swój sposób przeżyłą stratę.
Zmalowała na szybko obrazek. 
I jak zwykle kreatywnie, bo Perłę umieściła...w morzu.


-







Absorber postanowił Tupaję inaczej pocieszyć. Robiąc instrukcję do budowy smoka własnego projektu.





A sama Perła- pewnie hula juz po zielonych łąkach z Olą, Pepitą, Heleną i całą resztą dzielnych Znosicielek.