.

.

sobota, 3 stycznia 2015

Wałek- alternatywa wykorzystania


Po śniadaniu, z Absorberami, śpiewałam dziś.

Bardzo lubię tę przyśpiewkę.

Mama mi ją często śpiewała, kiedy byłam mała :)
Chyba piosneczka znana, bo rajdowa i dość popularna.

Nie wiem czemu dziś akurat mi się przypomniało.
Czy odległość taka zachęcająca, czy wałkowanie, nie wiem, oj, nie wiem...




Za górami, za lasami, za dolinami
Żyli byli trzej krasnale nie górale
Trzech ich było, trzech z fasonem
Dwóch wesołych, jeden smutny bo miał żonę

A ta żona była jędza no i basta
Miała wałek taki wielki jak od ciasta
I tym wałkiem, kiedy chciała
Swego męża krasnoludka wałkowała

Już krasnalek taki chudy jak niteczka
Już krasnalek taki cienki jak karteczka
Ale żona uważała że jest gruby
Więc go dalej wałkowała

Już krasnalek zwałkowany w trumnie leży
Że od wałka żony zginął, nikt nie wierzy
Gdy rodzinka w głos płakała
Żona jędza jeszcze trumnę wałkowała

środa, 31 grudnia 2014

Tupaja z Sylwestrem

To się tylko wydaje takie proste.
Nowy rok, tak?
Jak zadbać o wszystko, żeby się czkawką w przyszłym nie odezwało?

Nie jestem maniaczką czystości, ale jakoś wolałam posprzątać.
Gmina wywiozła odpady- dopomogli, śmieci wyniesione zatem, kibel umyty, powierzchnie płaskie, pościel wymieniona, nieświeże co jeszcze nie wylazło z lodówki usunięte. 

Kuwety kocie posprzątane.

Trochę czarów też się przyda.
Okadzanie jeszcze nikomu jeszcze nie zaszkodziło a i biała świeczka też niech płonie.

I płonie.
Absorbery śpią.
Na razie cicho, pojedynczy idioci zabawiają się petardami. 
Garip jeszcze nie przelazł między tralkami balustrady schodów.
Ruda w okowach podschodzia.

Jagoda ma w ... futrze.
Kicia - też.
Kicia jako kot typowo kotłowy, o którym już kiedyś pisałam siaduje sobie na worach cementu, albo za kotłem. 
Ostatnio tam zaglądałam szukając wycieku. Zaraz, zaraz, widzę plamę! 
A tu nagle plama otworzyła oczy....

Jaki ostatni dzień i jaki pierwszy nowego taki cały nadchodzący.
Wypadało się umyć, uczesać, zjeść coś dobrego.

Te plajsterki to nie kiełbacha, ogór to ino

Tja... dwa żagielki...
Nie powiem co jeszcze powinnam w końcówce starego, bo...nie.

To sobie chociaż posiedzę, posłucham, popatrzę na świeczki, grzejąc się przy kaloryferze i popijając coś na wzmocnienie wizji lepszego Nowego.


A

wtorek, 30 grudnia 2014

Już niedługo...

Co złe i stare niech zjedzą robale!
Niech nam  Nowy da co najlepszego ma!
Najlepszego 2015!
Wszystkim czytaczom, podglądaczom, Przyjaciołom 
życzy
Tupaja i Absorbery







-------------
fotki do dzisiejszego posta sponsoruje internet