.

.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzicy zapylacze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzicy zapylacze. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 kwietnia 2025

Warsztaty edukacyjne o życiu motyli z wykorzystaniem teatrzyku Kamishibai

 Pamiętacie jak Wam pisałam o tym, że pomału powstaje pewien projekt w oparciu o teatr Kamisibai?
To taka mała scena z kartami do czytania i snucia opowieści.
Nie byłabym sobą, gdybym nie połączyła tej możliwości z opowiadaniem o przyrodzie. I tak powstały moje rysunki do zajęć edukacyjnych o motylach.  

Jestem bardzo szczęśliwa, że całość wyszła fajnie, a wczorajsze zajęcia w jednym ze zgorzeleckich przedszkoli- mam nadzieję będą jedynie początkiem takich spotkań. 

O czym opowiadam?

O motylach. O ich biologii, cyklach życiowych, zachowaniu, znaczeniu  i jak możemy je chronić. 

Po buziach widać było, że nie nudziłam 😁, a wierzcie mi- przedszkolaki to najlepsi testerzy syntetycznych wykładów 😃

Prócz kart z rysunkami mojego autorstwa, dzieci moga obejrzeć kilka pospolitych gatunków motyli oraz egzuwia- czyli opuszczone przez imagines poczwarki, zarówno ciem jak i motyli dziennych. 

Nie mogę nie wspomnieć o moim Absorberze Trzecim, który dzielnie mi asystował. Zwłaszcza przy  opiece nad eksponatami 😅






środa, 26 marca 2025

Bzz- na dziko

Zawsze ceniłam dzikie piękno. Dość często - sześcionogie. Za sprawą ludzkiego szarogęsienia się, jak wiecie, ze stawonogami- i nie tylko nimi!- niestety coraz gorzej....
Oczywiście można psioczyć, narzekać, qurwami rzucać, można nawet źle bardzo życzyć... Ale można też inaczej, może dłużej, długofalowo, ale- jak dla mnie chyba tak właśnie najlepiej. Uczyć, od podstaw niekiedy. Łopatologia stosowana. A jak nie daję rady i ręce opadają do poziomu glejowego-- zawsze mam jogę i Reiki- to się podniosę na duchu, haha!

Wróciłam z Konferencji Młodych Naukowców, gdzie zajmowali się różnymi aspektami pszczelimi- właściwie od zafałszowań węzy pszczelej stearyną, poprzez ekologię i behawior pszczół dzikich po wykorzystanie pasiek w resocjalizacji nieletnich czy wykorzystanie pszczół w kryminologii sądowej... 
Ja już nie taka młoda, ale zostałam poproszona do Komisji oceniającej wystąpienia, co uczyniłam z zapałem. Jestem wolontariuszem w Górnołużyckim Stowarzyszeniu Pszczelarzy, mąż pszczelarz, a ja stanowię pomost, jak się śmieję- pomiędzy hodowlą i utrzymywaniem pszczół miodnych, a światem dzikich zapylaczy- w tym pszczołowatych rzecz jasna. 
Nie ukrywam, że dzikie jest mi bliższe. Pszczoły miodne otaczane są opieką, leczone, pomaga im się przetrwać zimę. Dzikie owady nie mają tak łatwego życia. Do tego występujący w niektórych rejonach zjawisko pszepszczelenia powoduje, że dzicy zbieracze pyłku i nektaru muszą walczyć o przetrwanie. 

Cieszę się, że odwraca się niedobry trend tworzenia pasiek miejskich. Dotarło do ludzi, że brak pszczół w środowisku nie równa się brakowi pszczoły miodnej. I że przede wszystkim należy dbać o siedliska i istniejące tam bazy pokarmowe, zamiast wsiedlać dodatkowe gęby- a raczej języczki, do wykarmienia....

Prócz własnego zaangażowania w czytelnictwo naukowe, dokształt, staram się czerpać wiedzę u praktyków i czasem tę wiedzę mi weryfikują. I dobrze. Certyfikat- certyfikatem, nauka, doświadczenia, ale udział w kursie Polskiej Szkoły Arborystyki i Dendrologii dał mi wiedzę. Po egzaminie uzyskałam tytuł  Specjalisty do spraw owadów zapylających w warunkach miejskich.