Ostoja Tupai

sobota, 31 maja 2014

Wirus jaki chyba....

›
Myślałam, że to pyłki z traw, co się panoszą w obejściu mi na śluzówkach osiadły, ale to nie to... Sierpowałam dziś znów. Jak się okazało...
22 komentarze:
środa, 28 maja 2014

Zostaw sowę w lesie!

›
Temat "porzuconych" przez wyrodne kozy młodych saren czy równie bezuczuciowych zajęczych matek zajączków jest znany. Może jedn...
3 komentarze:
wtorek, 27 maja 2014

Bez Tupai....

›
Nie,  nie... Pomijając mój ostatni lekki spadek formy (nie latam już jak goopia ze względu na nadmiar energii), nie chodzi tu o moją nieo...
30 komentarzy:
‹
›
Strona główna
Wyświetl wersję na komputer

O mnie

Moje zdjęcie
Tupaja
Żyję tu i teraz, kocham, tworzę, uczę się i otwieram na nową energię...Piszę, maluję, gotuję, wychowuję....Zajmują mnie zioła, rozwój osobisty, joga.... na Pogórzu Izerskim z moim Małżem, Absorberami i całą ferajną zwierzów :)
Wyświetl mój pełny profil
Obsługiwane przez usługę Blogger.